Strona główna Aktualności Instytucje Drastyczne podwyżki cen paliw. Koniec pakietu CPN

Drastyczne podwyżki cen paliw. Koniec pakietu CPN

0
221

Po północy z 30 czerwca na 1 lipca ceny paliw na stacjach natychmiast wzrosły. Na niektórych nawet o złotówkę na litrze. Kierowcy załamują ręce.

 

Od 1 lipca kierowcy w całej Polsce mierzą się z wysokimi cenami paliw. W środę wygasł ostatni element rządowego pakietu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), który przez ostatnie miesiące ograniczał skutki gwałtownego wzrostu cen ropy i paliw na światowych rynkach. Zakończenie programu oznacza powrót standardowych zasad opodatkowania oraz koniec administracyjnych mechanizmów wpływających na ceny detaliczne na stacjach.

Pakiet CPN został uruchomiony pod koniec marca 2026 roku jako odpowiedź rządu na dynamiczny wzrost cen paliw wywołany napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie. Program obejmował obniżenie podatku VAT z 23 do 8 procent, czasowe zmniejszenie akcyzy do minimalnego poziomu dopuszczalnego przez Unię Europejską oraz wprowadzenie maksymalnych cen detalicznych paliw publikowanych przez Ministerstwo Energii. Celem było ograniczenie kosztów ponoszonych przez kierowców oraz zahamowanie wzrostu inflacji.

Proces wygaszania programu rozpoczął się już w połowie czerwca. Od 16 czerwca przestały obowiązywać obniżone stawki akcyzy, co według analiz ekonomistów przełożyło się na wzrost cen paliw o około 30 groszy na litrze. Ostatnim elementem pakietu był obniżony VAT, który obowiązywał do 30 czerwca. Od 1 lipca ponownie wynosi on 23 procent.

Eksperci rynku paliw zwracają uwagę, że rzeczywisty wzrost cen na stacjach nie będzie wynikał wyłącznie z podwyższenia podatku VAT. Ostateczna cena zależy również od notowań ropy naftowej, kursu dolara oraz polityki cenowej koncernów paliwowych. Obecnie korzystna sytuacja na rynku hurtowym częściowo łagodzi skutki zmian podatkowych, dlatego prognozy są bardziej umiarkowane niż jeszcze kilka tygodni temu. Według analiz BM Reflex średnia cena benzyny Pb95 może wzrosnąć do około 6,50 zł za litr, natomiast oleju napędowego do około 6,70 zł za litr.

Jeszcze przed wygaśnięciem programu Ministerstwo Energii publikowało maksymalne ceny detaliczne obowiązujące na stacjach paliw. Dla benzyny Pb95 wynosiły one około 6,00 zł za litr, dla benzyny Pb98 – 6,68 zł, a dla oleju napędowego – 6,19 zł. Były to jednak limity obowiązujące jedynie do końca funkcjonowania programu CPN, czyli do końca czerwca.

Rząd od początku podkreślał, że pakiet ma charakter wyłącznie czasowy i został wprowadzony jako nadzwyczajne rozwiązanie na okres kryzysu paliwowego. Ministerstwo Finansów argumentowało, że stabilizacja cen ropy na światowych rynkach oraz poprawa sytuacji gospodarczej pozwalają na stopniowe wycofywanie mechanizmów osłonowych. Takie stanowisko prezentowało również Ministerstwo Energii, wskazując, że dalsze utrzymywanie preferencyjnych podatków oznaczałoby znaczące obciążenie dla finansów publicznych.

Analitycy podkreślają jednak, że pierwsze tygodnie wakacji będą okresem szczególnie uważnie obserwowanym przez kierowców. To właśnie w lipcu rozpoczyna się sezon największych wyjazdów urlopowych, a zwiększony popyt na paliwa może dodatkowo wpływać na poziom cen. Jednocześnie eksperci zaznaczają, że ewentualne dalsze podwyżki lub obniżki będą uzależnione przede wszystkim od sytuacji na światowym rynku ropy, kursów walut oraz decyzji największych sieci paliwowych, a nie wyłącznie od zmian podatkowych.

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj