Samochód osobowy marki Hyundai stoczył się wprost do jeziora. Auto zatonęło. Na miejscu pracowali strażacy z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej a także funkcjonariusze Policji.
Zgłoszenie o aucie, które stoczyło się do jeziora, do Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Lubaniu wpłynęło we wtorkowe popołudnie chwilę po godzinie 13. Zdarzenie miało miejsce na tzw. dzikiej plaży pomiędzy Leśną a Bożkowicami. Do działań natychmiast skierowano strażaków z Państwowej Straży Pożarnej w Lubaniu oraz druhów z jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych w Leśnej i Świeciu oraz patrole lubańskiej policji.
Po przybyciu na miejsce ratownicy potwierdzili, że w wodzie znajduje się zatopiony samochód marki Hyundai. Nad powierzchnię wystawał jedynie fragment tylnej części pojazdu.
Według ustaleń portalu eLuban.pl, grupa obcokrajowców przyjechała tam na wypoczynek i pozostawiła samochód na stromym, zalesionym zboczu schodzącym w kierunku jeziora. Kierowca zapewniał, że pojazd został zabezpieczony hamulcem ręcznym, jednak w pewnym momencie auto samoczynnie ruszyło, zjechało ze skarpy między drzewami i wpadło do wody.
Na szczęście w chwili zdarzenia nikt nie znajdował się w pojeździe. Nie odnotowano również żadnych osób poszkodowanych.
Wydobycie samochodu z jeziora umożliwił wóz strażacki – Star, którym dysponuje OSP Świecie.
Funkcjonariusze Policji przeprowadzili badanie trzeźwości kierującego Hyundaiem, które nie wykazało obecności w jego organizmie alkoholu.
























