Po tym, jak kierujący Oplem stracił nad nim panowanie, samochód zjechał z drogi i wpadł do rowu. Na miejscu Policja, Straż Pożarna i Pogotowie.
Mokra nawierzchnia nie wybacza błędów. Już niewielkie opady deszczu powodują pogorszenie przyczepności opon do jezdni, a droga hamowania staje się wyraźnie dłuższa. Do tego dochodzi ryzyko poślizgu, utraty kontroli nad pojazdem oraz wystąpienia zjawiska aquaplaningu, czyli utraty kontaktu opon z jezdnią wskutek nagromadzenia się warstwy wody.
Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez kierowców jest niedostosowanie prędkości do panujących warunków. Konsekwencje jazdy ze zbyt dużą prędkością podczas opadów mogą być bardzo poważne, o czym regularnie przypominają służby.
Do groźnego zdarzenia na drodze doszło w środowe popołudnie. Tym razem służby interweniowały na drodze powiatowej łączącej Siedlęcin ze Strzyżowcem, gdzie na jednym z łuków kierujący Oplem stracił nad pojazdem panowanie i auto wypadło z drogi. Jak podaje portal 24jgora.pl, za kierownicą pojazdu siedział 35-letni mężczyzna. W wyniku zdarzenia doznał urazu nogi.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca był trzeźwy. Okoliczności, w jakich samochód opuścił jezdnię i znalazł się w rowie, będą wyjaśniane przez policję.


























