Gdy 76-letni mężczyzna stracił życie, wszyscy mówili o nieszczęśliwym wypadku. Jednak wstępnie ustalone okoliczności zdarzenia dały podstawę prokuraturze, do wszczęcia śledztwa.
Dramat rozegrał się w minioną sobotę. Wczesnym rankiem 14 lutego dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lubaniu otrzymał zgłoszenie o wpadnięciu wędkarza do wody. Do zdarzenia doszło na Jeziorze w Bożkowicach – to popularna nazwa dla Jeziora Leśniańskiego, sztucznego zbiornika zaporowego na Kwisie, położonego w powiecie lubańskim.
Na miejsce natychmiast zadysponowano patrol policji, zespół ratownictwa medycznego oraz strażaków z JRG PSP w Lubaniu a także OSP Leśna i OSP Olszyna. Po dotarciu okazało się, iż starszy mężczyzna wszedł na lód w celu łowienia ryb. Pozornie dobrze wyglądający lód pokrywający akwen wodny, w rzeczywistości okazał się zbyt słaby, aby utrzymać ciężar ludzkiego ciała. Tafla załamała się. Mężczyzna wpadł do lodowatej wody.
Każdego roku w kraju dochodzi do wielu takich groźnych zdarzeń. Policjanci i strażacy wskazują, że dorosła osoba w lodowatej wodzie po minucie traci świadomość, a po trzech minutach ciało nie ma już siły, by wydostać się samodzielnie z wody.
Strażakom z pomocą specjalistycznego sprzętu udało się wyciągnąć mieszkańca powiatu lubańskiego na brzeg, jednak bez funkcji życiowych. Natychmiast przystąpiono do reanimacji. Po chwili poszkodowany trafił pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego i podpięty do urządzenia wspomagającego masaż serca, został przetransportowany do szpitala.
Niestety, mężczyzna zmarł.
Mimo, że początkowo wszyscy mówili o nieszczęśliwym wypadku, to wstępne ustalenia śledczych skłoniły ich do wszczęcia śledztwa w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci.
– Prokuratura Rejonowa w Lubaniu, prowadzi śledztwo, w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 76-letniego mężczyzny, 14 lutego 2026 roku, na Jeziorze Leśniańskim, to jest o czyn z art. 155 kk. – wskazuje Ewa Węglarowicz-Makowska rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, która podkreśla, że postępowanie to zostało wszczęte, w celu wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia.
Prokurator zabezpieczył zwłoki, w celu przeprowadzenia sądowo- lekarskiej sekcji zwłok, która ma przynieść więcej odpowiedzi, co do przyczyn i okoliczności zdarzenia.
– Śledztwo prowadzone jest w sprawie, nikomu nie przedstawiono zarzutu. – dodaje pani prokurator.
























Nie bardzo rozumiem, kto się miał przyczynić do nieumyślnego spowodowania śmierci? Lód czy karp z jeziora? Wyjdzie na to, że zgłaszający, który wskazał nieprawidłową lokalizację i tym samym mógł się przyczynić…… Po takich akcjach ludzie będą bać się dzwonić po pomoc, bo później prokuratora ich oskarży…….co najmniej dziwna sytuacja. Jedynym winnym jest ten starszy człowiek, który nie miał wyobraźni i wszedł w trakcie roztopów na jezioro. Szkoda, ale lekkomyślność zbiera swoje żniwo.
A wiesz na pewno że sam wszedł na lód
Inni rybacy go tam wrzucili, żeby pozbyć się konkurencji przy połowie.