Czy będą zmiany w wynagrodzeniu nauczycieli?

5
482
grafika ZNP

Dziś w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu zmian w Karcie Nauczyciela. Zgodnie z zawartymi w projekcie propozycjami zarobki nauczycieli miałyby zostać powiązane z kwotą przeciętnego wynagrodzenia – co przełożyłoby się na podwyżki w wysokości od 840 zł dla nauczyciela stażysty do ponad 1.100 zł dla nauczyciela dyplomowanego.

 

Projekt zmian w Karcie Nauczyciela przygotowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego został złożony w Sejmie w listopadzie ubiegłego roku jako inicjatywa obywatelska wraz z 250 tys. zebranych pod nim podpisów.

Płace nauczycieli powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem

System wynagrodzeń nauczycielskich w obecnym kształcie opiera się z jednej strony o instytucję średniego wynagrodzenia, z drugiej strony wynagrodzenia zasadniczego, określonego centralnie w sposób normatywny. Zdaniem wnioskodawcy system wynagrodzeń nauczycielskich w obecnym kształcie ma charakter skrajnie arbitralny, jest nietransparentny i nieobiektywizowany. Dlatego Związek chce wprowadzenia do Karty Nauczyciela zasady, że wysokości kwot średniego i zasadniczego wynagrodzenia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego, stanowią określony procent kwoty przeciętnego wynagrodzenia obowiązującej w III kwartale poprzedzającego roku budżetowego (chodzi o kwotę przeciętnego wynagrodzenia ustalaną na podstawie art. 20 pkt 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych).

Według ZNP należy zapisać w Karcie (art. 30 ust. 3), że średnie wynagrodzenie nauczycieli stanowi dla:

1) nauczyciela stażysty – 90 proc.,
2) nauczyciela kontraktowego – 100 proc.,
3) nauczyciela mianowanego – 125 proc.,
4) nauczyciela dyplomowanego – 155 proc.

– przeciętnego wynagrodzenia w III kwartale poprzedzającego roku budżetowego, ustalanego na podstawie art. 20 pkt 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1270 i 2245 oraz z 2019 r. poz. 39).

Zgodnie z wyliczeniami przedstawionymi przez ZNP w praktyce przekładałoby się to na podwyżki w wysokości 842 zł dla nauczycieli stażystów i kontraktowych, 956 zł dla nauczycieli mianowanych oraz 1.122 zł dla nauczycieli dyplomowanych.

Projekt zakłada również wprowadzenie mechanizmu corocznej aktualizacji wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. I tak wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela dyplomowanego z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym miałoby stanowić co najmniej 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia za trzeci kwartał poprzedzającego roku wg. GUS. Z kolei wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela stażysty z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym miałoby wynosić 73 proc. wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela dyplomowanego. Na pozostałych poziomach wykształcenia i awansu zawodowego wysokość wynagrodzenia zasadniczego ma ustalać minister edukacji i ta ma być ustalona w wysokości proporcjonalnej od poprzednich.

Dziś odbędzie się pierwsze czytanie projektu, z którym można się zapoznać tutaj

5 KOMENTARZE

  1. Z całym szacunkiem dla ich ciężkiej pracy… proszę aby wszyscy chodzili do pracy po 8 godzin i na zajęcia przygotowywali się w szkole, to samo ze sprawdzaniem sprawdzianów, klasówek itp… w czasie pandemii mają wolne tydzień przed wszystkimi świętami i tydzień po świętach… do tego ferie, wakacje, roczne płatne urlopy zdrowotne… wiem że nikt mi nie bronił się kształcić na nauczyciela ale to chyba “lekka” przesada… nie tylko dla nich wszystkie ceny poszły w górę…

  2. Nauczyciele zarabiają skandalicznie mało. Praca trudna, niezwykle trudna, na której, niestety, wszyscy się znają. Nauczyciel pracuje co najmniej 8 godzin dziennie. I to jest fakt. A tak w ogóle, zarobki każdej grupy zawodowej są nie do przyjęcia przy cenach, które są zachodnie. Płaca minimum 4 tys. na rękę za pracę niewymagającą żadnego wykształcenia to bezwzględna norma. I może tak trzeba spojrzeć na sprawę.

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here