Co z podejrzewaną o zabójstwo koleżanki nastolatką?

0
1571

Mijają właśnie dwa miesiące od tragicznych wydarzeń w Jeleniej Górze, gdzie śmierć poniosła 11- letnia Danusia, uczennica Szkoły Podstawowej nr 10.

 

Do tragedii doszło w poniedziałkowe popołudnie 15 grudnia 2025 roku. Około godziny 14:50 przy brzegu potoku w rejonie ulicy Wyspiańskiego, w odległości około 200 metrów od Szkoły Podstawowej nr 10, odnaleziono ciało 11-letniej dziewczynki.

Informację o zdarzeniu potwierdziła policja. Podinsp. Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej komendy w rozmowie z mediami przekazała, że wszystko wskazuje na to, iż mogło dojść do zabójstwa. Równolegle Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze poinformowała, że wstępne ustalenia śledczych wskazują, iż uczennica zginęła od ciosów zadanych ostrym narzędziem. Na miejscu od początku pracowali prokurator oraz funkcjonariusze policji, którzy przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli materiał dowodowy.

W toku czynności procesowych śledczy zabezpieczyli ślady oraz przedmiot określany jako prawdopodobne narzędzie zbrodni – nóż typu „finka”.

Motyw zdarzenia nie został ujawniony. Ustalono natomiast osobę nieletnią mogącą mieć związek ze sprawą. To 12-letnia uczennica tej samej szkoły, do której uczęszczała zmarła. Według informacji przekazanych przez prokuraturę dziewczynki znały się z widzenia, ale nie łączyła ich bliska relacja.

Sąd Rejonowy, Wydział Rodzinny i Nieletnich, wydał zgodę na zatrzymanie podejrzewanej 12-latki. Dziewczynka spędziła noc pod nadzorem policji, a następnie została przesłuchana.

Akta sprawy trafiły do sądu. Podczas briefingu prasowego w Sądzie Okręgowym w Jeleniej Górze wiceprezes sądu Agnieszka Makowska potwierdziła, że dokumentacja została zarejestrowana, a wobec nieletniej zastosowano środek tymczasowy. Posiedzenie odbyło się przy drzwiach zamkniętych. Ze względu na ochronę dobra nieletnich sąd nie ujawnił szczegółów dotyczących charakteru zastosowanego środka i odmówił odpowiedzi na pytania dziennikarzy.

Ernest Ziemianowicz, adwokat z Kancelarii we Wleniu podkreśla, iż zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem wobec 12-letniego dziecka nie można prowadzić klasycznego postępowania karnego, nie może ono zostać skazane na karę pozbawienia wolności ani wpisane do Rejestru Karnego.

– Z punktu widzenia polskiego prawa karnego sprawa jest jednoznaczna: dziecko w wieku 12 lat nie ponosi odpowiedzialności karnej, nawet jeśli dopuściło się czynu tak poważnego jak zabójstwo. Zgodnie z art. 10 Kodeksu karnego, odpowiedzialność karna co do zasady zaczyna się od 17. roku życia, a w wyjątkowych przypadkach – od 15 lat. Granice te nie obejmują dzieci poniżej 13. roku życia. Oznacza to, że 12-letnia dziewczynka: nie może być sądzona przez sąd karny, nie może zostać skazana na karę pozbawienia wolności, nie grozi jej ani więzienie, ani kara dożywotniego pozbawienia wolności. – wyjaśnia mecenas Ziemianowicz, który zaznaczał, iż 12-latka nie może też trafić do zakładu poprawczego.

Nieco światła na dalsze losy sprawy pojawiło się w jednym z artykułów na stronach jelonka.com. Jak podkreślają jeleniogórscy dziennikarze, postępowanie toczy się z wyłączeniem wszelkiej jawności, dlatego nie możemy opublikować szczegółowszych faktów dotyczących sprawy sądowej. Ujawnić można jedynie, że sąd wydał postanowienie o wszczęciu postępowania o demoralizację.

– Wobec nieletniej sąd zastosował środek tymczasowy poinformował sędzia Ryszard Sułtanowski, prezes Sądu Okręgowego.

– Jest to środek o charakterze izolacyjnym, który jest kontynuowany – dodała sędzia Agnieszka Makowska, wiceprezes Sąd Rejonowego.

Ponadto sąd zapoznaje się z kolejnymi dowodami w tej sprawie, a nieletnia do czasu zakończenia postępowania pozostaje w dyspozycji Sądu Rodzinnego, który przez ten okres będzie decydował o potrzebie ewentualnego przedłużenia dotychczas zastosowanego środka tymczasowego lub o potrzebie zastosowania innych środków, w zależności od wyników postępowania dowodowego.

Tu warto wspomnieć, iż w sobotę, 24 stycznia 2026 roku, w Jeleniej Górze odbył się Marsz Ciszy – oddolna, społeczna inicjatywa mieszkańców miasta. Na Placu Ratuszowym odczytany został list od rodziców i brata Danusi. Następnie uczestnicy w ciszy przemaszerowali na jeleniogórskie planty, gdzie zapalone zostało ognisko i setni świec.

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj