Ogródek, huśtawki, zabawki dzieci, grill a obok zbiorowa mogiła żołnierzy, przez którą przebiegają rury od sieci wodnych i kanalizacyjnych oraz przewody energetyczne.
Pracownia Badań Historycznych i Archeologicznych POMOST od lat zajmuje się odnajdywaniem, badaniem oraz ekshumacją grobów wojennych na terenie Polski. Jej działania obejmują poszukiwanie miejsc pochówku ofiar konfliktów zbrojnych, identyfikację poległych oraz przywracanie pamięci o osobach, których losy przez dziesięciolecia pozostawały nieznane. Prace prowadzone przez archeologów i historyków często odsłaniają także trudne karty powojennej historii związane z zaniedbaniami i zniszczeniami dawnych miejsc pochówku.
Jednym z takich przykładów są prowadzone obecnie badania archeologiczno-ekshumacyjne w Lubaniu. W czasie walk o miasto w 1945 roku, w pobliżu ówczesnego szpitala, utworzono rozległą kwaterę wojenną. Według zachowanych wykazów miało tam spoczywać blisko 200 niemieckich żołnierzy pochowanych w dziesięciu zbiorowych mogiłach.
W ubiegłym miesiącu podczas prac ekshumacyjnych badacze natrafili tam na szczątki starszego mężczyzny, którego ciało było zawinięte w płaszcz z oficerskimi dystynkcjami.
„Dzięki dokumentom archiwalnym i odnalezionym przy innych poległych nieśmiertelnikom zidentyfikowaliśmy go jako Huberta Gomolkę. Był on weteranem Wielkiej Wojny i praktykował jako doktor stomatologii. Podczas Bitwy o Lubań, będąc w stopniu leutnanta rezerwy, mimo zaawansowanego wieku i niepełnosprawnej lewej ręki, odegrał istotną rolę w walkach. Dr Gomolka od 10 lutego 1945 r. dowodził 200 mieszkańcami miasta, którzy utworzyli jednostki Volkssturmu. Zginął 1 marca 1945 r. na rogu ulic Ratuszowej i Podwale i został pochowany wraz z innymi obrońcami ówczesnego Lauban.” – wskazuje POMOST, którego badacze tłumaczą, że podczas pierwszego etapu prac w Lubaniu odnaleźli szczątki 22 żołnierzy, których będzie można zidentyfikować.
Opublikowane w sieci informacje o tym odkryciu oraz wyjątkowe zdjęcia sprawiły, że o działalności archeologów zrobiło się wyjątkowo głośno. Zwrócono uwagę m.in. na powojenną infrastrukturę, która przecina mogiły.
– Duże zainteresowanie towarzyszy relacjom z naszych prac, które ukazują groby wojenne zniszczone elementami infrastruktury. Pojawiają się uzasadnione pytania o przyczyny takiego stanu, tym bardziej że jest to zjawisko stosunkowo powszechne. – wskazuje POMOST
Na terenie dawnej kwatery wybudowano niewielkie obiekty handlowe, a pod ziemią poprowadzono sieci infrastrukturalne. Jak wskazują prowadzone obecnie badania, część grobów została przecięta rurami kanalizacyjnymi oraz kablami energetycznymi, a niektóre miejsca pochówku znalazły się pod fundamentami późniejszych budynków. Choć pojawiały się informacje o przeniesieniu części odnalezionych w przeszłości szczątków na miejscowy cmentarz, wyniki aktualnych prac wskazują, że nie wszystkie pochówki zostały wówczas zabezpieczone.
Specjaliści zwracają uwagę, że podobne przypadki nie należą do rzadkości. Wiele osób nadal obawia się konsekwencji związanych z odkryciem szczątków ludzkich podczas prac ziemnych, uznając takie sytuacje za źródło kosztownych problemów i opóźnień inwestycyjnych.
– Potocznie uważa się, że przypadkowe natrafienie podczas prac ziemnych na szczątki ludzkie lub obiekty archeologiczne wiąże się z kosztownymi problemami. Dlatego też zdarzenia takie są często ukrywane, co dzieje się ze szkodą dla historii, dziedzictwa i pamięci. Na szczęście świadomość społeczna w tym zakresie stale się zwiększa. Każdego roku notujemy wzrost liczby zgłoszeń dotyczących przypadkowych odkryć grobów wojennych. – tłumaczą archeolodzy.
Archeolodzy apelują do budowlańców, operatorów sprzętu oraz wszystkich osób posiadających wiedzę o takich miejscach o przekazywanie informacji właściwym służbom lub bezpośrednio do pracowni. Dzięki wypracowanemu modelowi współpracy z policją i prokuraturą możliwe jest szybkie przeprowadzenie niezbędnych badań oraz prac ekshumacyjnych bez dodatkowych kosztów dla inwestorów i wykonawców robót.





























Takie byly czasy, po wojnie, nie bylo szacunku dla grobow niemieckich, z wiadomych wzgledow, wielu przezylo pieklo, potracili
najblizszych, wiec nie bylo jakby empati, niszczono nawet cmentarze tzw cywilne.Dzisiaj patrzymy na to inaczej, bardziej cywilizacyjnie a i pokolenia ktore przezylo te traume praktycznie juz nie ma! Pan Bog to wszystko osadzi!
to okupanci, nic im się nie należy