Zwrócenie uwagi o brak maseczki powodem pobicia, naruszenia miru i zniszczenia mienia

10
2431

Całe zdarzenie zapoczątkowane zostało w aptece, zwróceniem jednemu z zatrzymanych uwagi o brak maseczki zasłaniającej usta i nos.

 

Maseczka, a w zasadzie jej brak, stała się powodem zajścia w jednej z aptek na terenie Zgorzelca.

Jak tłumaczy dziś policja 20-letni mieszkaniec powiatu zgorzeleckiego, który przyszedł do punktu aptecznego zrealizować receptę, został poproszony o założenie maseczki ochronnej zgodnie z obowiązującymi obostrzeniami. Jednak odmówił on, zasłaniając się zaświadczeniem lekarskim.

„W związku z tym mężczyzna został wyproszony. Wówczas nie czekając na przyjazd policji, wrócił razem ze swoim bratem, aby „wyjaśnić” sytuację z pracownikiem apteki. Ten jednak był wtedy na zapleczu. Mężczyźni bez pozwolenia poszli go szukać. Nie reagowali oni na wezwania pozostałych pracowników do opuszczenia pomieszczeń przeznaczonych dla personelu i stawali się coraz bardziej agresywni. Niestety w konsekwencji pobili aptekarza, niszcząc przy tym wyposażenie lokalu.” – tłumaczy kom. Agnieszka Goguł ze zgorzeleckiej policji.

Na miejsce wezwano patrol. Mundurowi zatrzymali 20-latka i jego 30-letniego brata. Sąd wobec obu zatrzymanych zastosował środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym.

Mężczyznom za pobicie, naruszenie miru oraz zniszczenie mienia może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.

„Musimy mieć świadomość, że liczba zakażeń oraz zgonów związanych z zakażeniem COVID-19 wciąż jest bardzo wysoka. Jednym z elementów walki z pandemią jest wprowadzony obowiązek zasłaniania nosa i ust za pomocą maseczek ochronnych w miejscach publicznych. Jednocześnie zgodnie z ustawą o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, nieprzestrzeganie obowiązku zakrywania ust i nosa stanowić może uzasadnioną przyczynę odmowy sprzedaży.” – czytamy komunikacie Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu.

10 KOMENTARZE

  1. Jaką odmowę sprzedaży? Jakie maski? Ludzie co z Wami?
    Nie pochwalam użycia siły i potępiam to. Gdybym był w takiej sytuacji to telefon na policję i tyle. Nikt nie ma prawa kazać Ci nosić maski, a tym bardziej nie obsłużyć Cię w sklepie

  2. Został poproszony lecz gdyby tego nie zrobił to i tak by go wyprosili. Ja sam mam zaświadczenie, lecz praktycznie nigdzie go nie respektują. Jestem zaszczepiony i tyle. Nie godzę się jedynie na przymus i brak poszanowania opinii lekarza. Chore czasy.

  3. Ludzie to bydła idą za tłumem jak barany na rzeź z maską na wierzchu… Jakby to była prawdziwa pandemia a nie popierdółka to by politycy w kombinezonach chodzili a mają to gdzieś poza kamerami.

  4. Jak czytam te komentarze to zastanawiam się czy ich autorzy kupili sobie mózgi na przecenie w lokalnym supermarkecie. Uświadomcie sobie , że to jest właśnie wolność. Tak tak to jest wolność i demokracja o którą tak zaciekle walczycie z panią lempart na czele. Przecież to prywatna apteka nie państwowa i właściciel ma PRAWO żądać założenia maseczki bo to jego powtarzam PRYWATNA apteka i jak się komuś nie podoba to niech szuka innej. A tych dwóch idiotów co wtargnęli na zaplecze i pobili aptekarza powinni dla przykładu posadzić. Nikt im nie kazał robić zakupów w miejscu gdzie właściciel wymaga zakładania maseczki. I to jest właśnie wolność. Zauważcie, że wielu właścicieli różnego rodzaju lokali wywiesiło kartkę, że u nich maseczka nie obowiązuje i nikt im nic nie zrobił. Zapraszam wszystkich pieniaczy i niedouczonych idiotów aby korzystali z takich miejsc i tam robili zakupy oddychając swobodnie bez maseczki, może wam się wtedy lepiej mózg wentyluje. Wszystkich tak pragnących wolności zapraszam do USA tam za wtargnięcie na prywatną posesje mamy zagwarantowaną kulkę od właściciela i nie ważne czy będziemy w maseczce czy nie.

Skomentuj Joe Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here