Wypadek na drodze wojewódzkiej. Trudne warunki na drogach

11
3525

Droga wojewódzka 364 Lwówek Śląski – Złotoryja jest zablokowana. Policjanci kierują na objazdy i apelują do kierowców o ostrożność.

 

Na drogach panują trudne warunki. Opady śniegu i mróz spowodowały, że na drogach zrobiło się ślisko. Opady śniegu, marznącego deszczu i deszczu powodują, że nawierzchnia asfaltowa staje się mokra, śliska i pokryta rozjeżdżonym śniegiem pod którym może znajdować się lód. Dodatkowo warunki jazy pogarszają występujące lokalnie mgły i zamglenia.

W takich warunkach o wypadek naprawdę nie jest trudno. Przekonali się o tym uczestnicy zdarzenia, do którego doszło we wtorkowe popołudnie na drodze wojewódzkiej 364 na wysokości Bielanki. Niemal w tym samym miejscu, co godzinę wcześniej z drogi wypadł Peugeot, tym razem doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.

Zgłoszenie do dyżurnego Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej wpłynęło tuż przed godziną 13. Na miejscu pracują strażacy z JRG PSP w Lwówku Śląskim oraz OSP KSRG Zbylutów, patrole lwóweckiej policji a także zespół ratownictwa medycznego.

Z wstępnych informacji wynika, iż kierujący pojazdem marki Hyundai 40-letni mieszkaniec powiatu górowskiego, najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad pojazdem, samochód wpadł w poślizg i uderzył w pojazd marki Citroen, którym kierował 55-letni mieszkaniec powiatu złotoryjskiego.

Pasażerka Citroena uskarżająca się na bóle natychmiast została przewieziona do szpitala.

– Droga jest zablokowana. – wskazuje młodszy aspirant Olga Łukaszewicz, oficer prasowa KPP w Lwówku Śląskim. 

11 KOMENTARZE

  1. Najlepsze wytłumaczenie nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. A drogowcy dostosowali drogę do panujących warunków. Posypali piaskiem. bo coś słabo to wygląda!

    • W tym kraju skoro tylko “inni niech zrobią, niech posypią niech dadzą pieniądze bo mi się należy” Z takim podejściem właśnie mamy socjalizm i głęboką komunę umyslowa

    • Zanim wylejesz żale na drogowców, poczytaj o 3. standardzie utrzymania – tam śnieg i lód na drodze to norma, a służby mają nawet 6 godzin od ustania opadów na samo „łagodzenie” skutków zimy, a nie ich całkowitą likwidację. Jeśli w taką urzędową rzeczywistość wjeżdżasz na letnich oponach i liczysz na czarny asfalt, to pretensje o taniec na lodzie miej wyłącznie do własnej wyobraźni. Drogowcy po prostu trzymają się przepisowych norm, a Ty trzymaj się mocno kierownicy, bo Twój letni bieżnik nie ma szans z urzędowo zatwierdzoną zaspą.

  2. Mieszkam w Żerkowicach od kiedy zaczął padać śnieg tnz od 15.30 do teraz,nie przejachała żadna piaskarka.Jeśli się nie mylę jest to droga Wojewódzka.

  3. Gminne/Powiatowe: Niższe standardy (III, IV, V), częste ograniczenia (np. brak nocnych akcji), mniejsze budżety, większa zależność od sytuacji lokalnej.
    Standard III (Drogi o mniejszym znaczeniu): Odśnieżanie na całej szerokości; śliskość likwidowana na skrzyżowaniach, mostach, pochyleniach. Dopuszczalny luźny śnieg/zaspy do 6h po ustaniu opadów.
    Standard IV: Jezdnia odśnieżona na szerokości co najmniej jednego pasa (z mijankami); śliskość likwidowana w miejscach decydujących o ruchu. Dopuszczalne przerwy w ruchu (np. 8-24h) i dłuższy czas na zaspę.
    Standard V: Interwencyjne odśnieżanie w zależności od potrzeb, posypywanie w miejscach wyznaczonych. Dopuszczalne zasp, przerwy w komunikacji do 48h.

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj