Istna rzeka płynie ulicami miasta. Woda wdziera się na posesje. Mieszkańcy widząc sytuację zachodzą w głowę co się stało, skąd tyle wody na ulicach, co sprawiło, że Gryfów Śląski został zalany?
W środowe popołudnie ulice Gryfowa Śląskiego zamieniły się w rzeki. Woda płynie od okolic stacji paliw Orlen główną ulicą, ale rozlewa się także na boczne drogi. Mieszkańcy skarżą się, iż woda wdziera się na posesje. Co się stało?
Gro osób widzących jak ulicą Jeleniogórską płynie rzeka przypuszczają, że zapewne pękła rura i zastanawiają się, czy w domu będą mieli wodę? Otóż w Gryfowie Śląskim nie ma żadnej awarii sieci wodociągowej. Woda jest w każdym mieszkaniu. A za „powódź” odpowiada prywatny inwestor.



























To jakiś żart?
Zuch , osuszył nieosuszalne . Brawo . .Jako dziecko spędzałem nad tym stawikiem mnóstwo czasu. Żyły w nim traszki , salamandry i mnóstwo żab . W zimie robił za lodowisko . Brawo inwestor .
Oby zapłacił z własnej kieszeni z wyrządzone szkody.
Zdemolował dół Pasiecznika,zuch!
Niszczy Pasiecznik, bierze się za Gryfów
A kto to taki? Czy on mieszka w Pasieczniku?
Gdzie jest ochrona środowiska?
Mogę się założyć ,że nic mu nie zrobią …
Sprawa dla uwagi
Może w końcu się ktoś tym zainteresuje !!!