Strona główna Aktualności Na sygnale By ocalić córkę, oddała cały majątek. Na miejscu policjanci

By ocalić córkę, oddała cały majątek. Na miejscu policjanci

1
2735
policjanci

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim wyjaśniają okoliczności zdarzania, podczas którego kobieta, by ocalić córkę oddała cały majątek.

 

Ile warte jest bezpieczeństwo, zdrowie i życie naszych dzieci? Każdy wie, iż rodzic odda wszystko, co ma, by ratować swoje dziecko. Gdy pojawia się zagrożenie, rozsądek schodzi na dalszy plan. Górę biorą emocje. Serce podpowiada; nie zastanawiaj się, działaj szybko. I większość z nas działa wówczas instynktownie słuchając właśnie serca a nie rozumu.

Na tej starej jak świat prawdzie niezwykle chętnie działają oszuści. Scenariusz wyłudzeń, czy to „na policjanta”, czy na wypadek”, „na wnuczka” wygląda podobnie. Upatrzona ofiara, najczęściej jest to osoba starsza odbiera telefon od rzekomego członka rodziny. W słuchawce usłyszy głos np. córki, syna lub wnuczka „Mamo, babciu, dziadku miałam wypadek. Potrąciłam na przejściu dla pieszych kobietę w ciąży, szybko potrzebuję pieniędzy, aby nie trafić do więzienia”.

Często osoby, które odebrały taki telefon, mają pełną świadomość, że tego typu oszustwa są bardzo popularnym zjawiskiem i dobrze wiedzą, w jaki sposób oszuści działają, jednak mimo tego wierzą w przedstawioną im historię, a emocje biorą górę. Wtedy wszystkie wcześniej zapamiętane zasady przestają się liczyć.

Do jednego z takich zdarzeń doszło w weekend na terenie gminy Mirsk. Było po godzinie 15. Córka wyszła z domu od rodziców i wsiadła do samochodu. Chwilę później zadzwonił telefon stacjonarny. Słuchawkę podniosła seniorka. 82-letnia kobieta usłyszała dramatyczną wiadomość. Z tej wynikało, że jej córka miała wypadek. Kobieta przeżyła, ale żeby nie trafiła do więzienia potrzebę są pieniądze na kaucję.

Tu wprost padły pytania o to, ile seniorka ma pieniędzy w domu? Kobieta długo nie myśląc, wyjawiła, jaki posiada majątek. Wspomniała o 24 tysiącach złotych w gotówce. Głos w słuchawce nie był tym usatysfakcjonowany. Seniorka rozpaczliwie zaczęła szukać pieniędzy. Przypomniała sobie, że posiada jeszcze walutę obcą i złotą biżuterię. Zapewniła, że to wszystko, co ma! Według telefonicznego rozmówcy taka kwota na początek powinna pomóc, by córka mogła wrócić do domu.

Seniorka ucieszyła się. Jej rozmówca wskazał, że za chwilę przyjedzie do niej kurier po pieniądze. I faktycznie zaledwie kilka minut później pod domem pojawił się mężczyzna, który odebrał pieniądze i biżuterię. Łącznie to około 30 tysięcy złotych.

Gdy starszej kobiecie udało się skontaktować z córką była przeszczęśliwa. Myślała, że pomogła jej. Szybko okazało się, że to było dobrze zaplanowane oszustwo. Mieszkanka gminy Mirsk straciła cały majątek.

Młodszy aspirant Olga Łukaszewicz oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim przyznaje, że funkcjonariusze po otrzymaniu zgłoszenia natychmiast udali się na miejsce. Niestety, nie udało się już zatrzymać podejrzanego mężczyzny, który odebrał pieniądze. Do domu seniorki zadysponowano policyjną grupę dochodzeniowo- śledczą. Policjanci zabezpieczyli wszystkie ślady mogące pomóc w ustaleniu tożsamości członka grupy przestępczej.

Pamiętaj, aby nie stać się ich ofiarą przypominamy o przestrzeganiu kilku zasad:

  • Jeżeli dzwoni do ciebie ktoś, kto podaje się za członka rodziny, nie podejmujmy żadnych pochopnych działań. Nie informuj telefonicznie o ilości pieniędzy, które masz w domu lub jakie przechowujesz na koncie. Nie wypłacaj z banku wszystkich oszczędności.
  • Zadzwoń do kogoś z rodziny, zapytaj o to czy osoba, która prosiła cię o pomoc, rzeczywiście jej potrzebuje. Pamiętaj, że nikt nie będzie miał ci za złe tego, że zachowujemy się rozsądnie.
  • Działaj rozważnie, nie ulegaj emocjom ani presji czasu i kieruj się zasadą ograniczonego zaufania.
  • Pamiętaj również, aby zawsze o swoich podejrzeniach powiadomić policję.

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj