Poruszająca historia Mateusza, który zabił trzy osoby

15
117
zdjęcie: Istotne.pl

To warto przeczytać. Niech ten tekst, historia Mateusza, który jadąc samochodem śmiertelnie potrącił trzy osoby będzie dla wszystkich przestrogą.

Po tragicznym wypadku w Brzeźniku na forum “Stoją Stargard” został opublikowany wstrząsający post:

 

Słuchajcie. Teraz o tym głośno, uważajcie na siebie. Był nieco zimny sobotni wieczór, mieliśmy jechać na 2 auta na dyskotekę. 4 znajomych w jednym aucie, ja i kolega w 2… Wczoraj – 23.03.19 mój świat jak i świat 3 ofiar wypadku się skończył. Na nieoświetlonym odcinku drogi poza terenem zabudowanym na łuku drogi wjechałem w grupę ludzi, których w żaden sposób nie mogłem zobaczyć, zobaczyłem tylko czarne postury i białe podeszwy i koniec… ułamek sekundy, zero jakiegokolwiek wyostrzenia, nic… po prostu. Jest tutaj grono osób – pasjonatów, drifterów, amatorów, ale przede wszystkim – ludzi i to do was ten apel. Mam 26 lat i zawsze przejeżdżałem obok tych niebieskich kogutów, czytałem o tym, jak było coś w mojej okolicy wsiadałem w auto i jechałem to zobaczyć, zawsze wyciągałem z tego wnioski – wolniej! zadawałem sobie pytanie, dlaczego właśnie tak, w ten sposób, zawsze było mi przykro z powodu tych tragedii, z powodu tego, że mojej okolicy coś takiego miało miejsce, zawsze rozmyślałem nad swoim zachowaniem, powtarzałem sobie w głowie, że życie to nie need for speed, ale nigdy…. nigdy nie brałem w tym udziału. Dbałem o swoje auto i nigdy w nocy nie latałem szybko po otwartych przestrzeniach z obawy przed leśną zwierzyną. Nie ukrywajmy – szkoda było mi auta, ale to…to co się wydarzyło tamtej nocy skończyło moją przygodę z motoryzacją. czujesz tylko uderzenie, pył w oczach, szkło na powiekach, okruchy w ustach krew spływającą po palcach, puch z kurtki unoszący się w powietrzu… nie masz na to wpływu choćbyś chciał, to się stało tu i teraz i tego nie cofniesz. Z obawy przed uderzeniem w drzewa po prawej stronie łuku zjechałem do lewej krawędzi mrożąc piekące oko, czy oby na pewno nic nie jedzie z nad przeciwka, zjechałem do 0, trzymałem obie ręce na kierownicy, wrzuciłem bieg, zgasiłem silnik i wyszedłem… Nie opiszę wam tego widoku, ten skrzep krwi na asfalcie te krzyki, drobne monety, na asfalcie, porozrzucane buty… to było straszne. po chwili dowiadujesz się, że nie potrąciłeś 2 osób a 3… jedna żyję, ale 2 już nie ma, rozumiesz, to nie jest film, żadna gra z autosave’m to się dzieje tu i teraz, jesteś roztrzęsiony, znajomi z 2. auta robią wszystko za ciebie, bo wiesz, że chcesz pomóc, ale nie masz odwagi podejść, nie jesteś w stanie powiedzieć dyspozytorce kto jest w jakim stanie, czujesz miękkie nogi i masz świadomość, że odebrałeś komuś życie, pot spływa ci po czole, łzy po policzkach… Nie jest istotne to, czy wina jest Twoja, czy ich – żaden wyrok, żadna renta, żadna odpowiedzialność nie zwróci Ci sumienia, nawet jeśli to było przypadkowe, nie jechałeś szybko ale teraz to właśnie tu jest to bez znaczenia. widzisz porozrzucane strzykawki, akcje reanimacji, słyszysz ” dajcie adrenaline” patrzysz – jest cień szansy, wkładają go do karetki, ale po chwili cisz i odkładają go z powrotem na pobocze… Ona miała 17 lat, ja w jej wieku latałem po dyskotekach, oni 23 i 24 tyle co ja chwile temu, mieliśmy całe życie przed sobą, oni przyjechali do Polski pracować tak samo jak ja do Niemiec. Nie chcę znać ich imion, sumienie mnie zeżarło, nie mam na tyle odwagi, 1. pomocy udzielali im znajomi z 2. auta ja nie byłem w stanie… dramat 4 rodzin, ja żyje, ale fizycznie, w środku jestem wypalony, nie naprawię tego. Ludzie nas osądzają, ich za brak odblasków, za nietrzeźwość, za paradowanie po całej drodze mnie za to, że prowadziłem bmw, ta cała internetowa herezja “łyse opony” “beemka – czemu mnie to nie dziwi” ale nie biorę tego do siebie. Ci którzy mnie znają wiedzą jaki to był samochód, jaką jestem osobą, ale to nie ważne, możesz mieć wszystkie systemy, możesz być na podium w ligowych kategoriach, ale nic… nic nie ma na to wpływu, to jest tylko chwila. Piszę ten manifest do was, do tych starych i do tych młodych, do tych, którzy przeżyli już swoje lata i do tych, którzy zaczynają przygodę z życiem, wkraczają w dorosłość, do tych którym życie i możliwości stoją otworem – szanujcie swoje życie, szanujcie życie innych i bądźcie rozważni. Nikt z nas nie jest święty, każdy robił dziwne rzeczy, ale bądźcie roztropni, wyciągnijcie z tego refleksję taką, abyście nie musieli siedzieć w radiowozie patrząc na tą złotą folie i parawan rozstawiony na drodze wypalasz papierosa jednego po drugim, już nawet nie czujesz żaru w gardle, czujesz żal w sercu… Dostaje wiele słów otuchy od znajomych, rodziny, od tych z samochodówki jak i z podwórka, piszą nieznajomi, dziękuję im za to, ale to nie pomoże, prostolinijność i najlepsze momenty mojego życia przekreśliła tylko ta jedna chwila. Prawnie to jest oczywiste, mechanicznie do zrobienia, ale mentalnie…. mentalnie nie istniejesz

Wiem, że takie pisanie na facbooku nie jest dobre, wylewanie żalu… ale to nie żal, jestem osobą która odebrała życie trzem osobą poprzez niefortunny zbieg okoliczności, co z tego, że nie jestem oskarżony, że “nic się nie stało”, ze “będzie dobrze”, co z tego, że mogę dzisiaj wsiąść w kolejne auto i kręcić kilometry… patrzysz na kierownic.

Mateusz Trzymaj się!

 

 

15 KOMENTARZE

  1. Straszna tragedia…. Współczuję rodzinom osób które zginęły ale też współczuję kierowcy( młodzi ludzie, którzy mieli całe życie przed sobą) – kierowca pewnie pójdzie do więzienia i do końca życia będzie miał ten moment przed oczami.To już jest dla niego kara. On przez głupi przypadek odebrał życie trzem osobom – swojego już też nie będzie miał… Każdemu z nas mogło się to przytrafić…

    • A dlaczego miałby pójść do więzienia? Rozumiem, że zdarzenie drogowe ze skutkiem śmiertelnym każdorazowo kończy się więzieniem? Chłopak nie winny i miałby pójść za to siedzieć? 😀 gratuluję rozumowania.

    • Pola- czytaj ze zrozumieniem… Współczuję każdej rodzinie a prawo nasze bezlitosne… Nie życzę temu chłopakowi więzienia i bardzo mi go szkoda bo trauma pozostanie mu do końca życia – jak to opisał Mam nadzieję, że sąd podejdzie do tej sprawy “po ludzku” nie biorąc pod uwagę tych którzy po pijaku komis zrobi krzywdę.

  2. Do więzienia??? A za co? Za to, że pijani piesi, szli niewłaściwą stroną ulicy, w niewłaściwy sposób, bez odblasków? Tak chłopak ma zmarnowane życie. Będzie ta sytuacja męczyć go do końca życia, ale to nie on jest sprawcą tego wypadku tylko piesi. To oni zmarnowali życie i sobie i kierowcy.

  3. Jakie zmarnowane życie? To tylko stan umysłu, trzeba nad tym popracować i lecieć dalej. Straszna tragedia, ale takie się zdarzają, już nic się nie poradzi. Trzeba to zaakceptować, wyciągnąć wnioski i żyć dalej jak najlepiej się umie 😉 życie jest jak film, stało się coś takiego i tyle, jeszcze nie raz nas zaskoczy, a płakanie nad czymkolwiek co nam da? Mamy jedno życie i nic do stracenia.

  4. Fajnie pisane wierszem poetycko p.kierowco każdy kierowca nawet niech to bedzie noc czy dzien jesli jedzie sie wedle przepisow bo po autostradzie pan nie jechal a zawodowo jerzdze 20 lat i nawet zwierzyna lesna widac ze 100 metrow co terz niemaja odblaskow a przy predkosci 90 km idzie spokojnie wychamowac wiec jak dlamnie niestety byla brawura dopisana skupieniem sie na telefonie w rece ale to moja opinia pozdrawiam

  5. Do Hhh- nikt z nas nie wie co ten chłopak ma teraz w głowie – chyba byś nie chciał mieć na sumieniu śmierć 3 osób – gdzie nie zawinił. Współczucia dla wszystkich.

  6. Obserwator kojarzę to miejsce, gdzie był wypadek. Chłopak nie miał szans, szczególnie w nocy. Tam dookoła tereny leśne, łuk drogi. Nie ma szans żeby coś/kogoś zobaczyć, szczególnie nieoświetlonego nocą. Też zrobiłam zawodowo dużo kilometrów i nie wydałabym takiej 0-1 opinii. Jak dużo jeździsz, szczególnie na różnych trasach, to wiesz, że to nie jest czarno-biały świat i nie wszystko zależy od Ciebie.

Pozostaw odpowiedź Ola Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here