Zdążyć, nim choroba zabierze Milence tatę…

0
48

Eliasz Dziarkowski, ma 28 lat, żonę i dwu i półroczną córeczkę Milenkę.

 

Cały czas pamiętam radość z informacji, że zostanę tatą, nie mogłem się doczekać, kiedy zobaczę, kiedy przytulę moja malutką córeczkę. Niestety, jeszcze w czasie ciąży żony coraz gorzej się czułem, nie miałem siły prawie na nic, a jedyne, o czym myślałem to, by móc się położyć spać i odpocząć. Po wielu badaniach okazało się, że to nie jest zwykłe zmęczenia, a chłoniak Hodgkina. Wiedziałem, że mam duże szanse na pokonanie choroby i że nie mogę się poddać, nie tylko dlatego, że jestem za młody, ale dlatego, że mam do wychowania córeczkę, która jeszcze przez długi czas będzie potrzebować taty. Niestety, początkowe dobre prognozy, pozostały tylko prognozami… Chemioterapia nie przyniosła rezultatu, nawet leczenie nierefundowanym lekiem Nivolumab pomogło tylko na chwilę. Możliwości leczenia w Polsce kończą się, ale nie kończy się moja wiara w to, że może być jeszcze dobrze. Nadzieje daje mi terapia Car-T, którą chcą przeprowadzić lekarze w Houston. Jej koszt jest jednak ogromny, dlatego muszę prosić o pomoc… – pisze zwracając się z prośbą o pomoc Pan Eliasz i dodaje: Wiem, że to ogromne pieniądze, ale wierzę, że jeszcze będę miał siły, by pobiegać za moją córeczką, że wynagrodzę jej te wszystkie chwile, które spędzam w szpitalu. Obiecałem jej, że na szkolnym przedstawieniu będę najgłośniej bił brawo. I nie zawiodę jej.

 

Nie pozwól, by chłoniak pokonał Eliasza!

 

Jeśli chcesz pomóc Eliaszowi, możesz to zrobić przechodząc na stronę Siepomaga

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here