Samochody na chodniku, a piesi na drodze

8
1153
zdjęcie nadesłane przez czytelników - dziękujemy!

W Lwówku Śląskim pięcie bezpieczeństwa przyjmuje niecodzienne formy, o czym niejednokrotnie przekonywali się idący rano do szkoły podstawowej nr 1. Dziś kolejny przykład.

 

W świetle obowiązujących przepisów pieszy ma pierwszeństwo na chodniku, a pojazd może zatrzymać się na nim wyłącznie wtedy, gdy pozostawia co najmniej 1,5 metra swobodnego przejścia i nie stwarza zagrożenia dla użytkowników ruchu. Prawo jednoznacznie zabrania także zatrzymywania pojazdów w obrębie skrzyżowania oraz w odległości mniejszej niż 10 metrów od jego krawędzi.

Skrzyżowanie ulic Jana Pawła II i Tadeusza Kościuszki w Lwówku Śląskim, to jedno z tych skrzyżowań, gdzie najwyraźniej nie obowiązują powszechne zasady prawa o ruchu drogowym. Samochody zaparkowane w obrębie skrzyżowania, pojazdy na chodniku, na trawniku, to tutaj nic nadzwyczajnego. Takie obrazki można tu dostrzec od dawien dawna. Sytuacje te powodują utrudnienia dla innych użytkowników ruchu. Kierowcy mają ograniczoną widoczność, a piesi zamiast poruszać się po chodniku muszą wchodzić na jezdnie.

Sytuacja o tyle niebezpieczna, że tuż obok znajduje się szkoła podstawowa nr 1 w Lwówku Śląskim. Każdego ranka sznur uczniów zdąża pieszo na lekcje. Maluchy pod opieką rodziców, a nieco starsze dzieci i młodzież już samodzielnie pokonują kolejne metry toru przeszkód.

Dziś otrzymaliśmy kolejny przykład parkowania w obrębie skrzyżowania ulic Jana Pawła II i Kościuszki w Lwówku Śląskim. I trudno tu winić młodzież, że wchodzi na jezdnię, skoro nie może swobodnie przejść chodnikiem.

Problem z parkowaniem w Lwówku Śląskim nie jest nowy. I nie ma większego znaczenia, czy to centrum miasta, czy obrzeża. Trudno w tym miejscu nie odnieść wrażenia, że w mieście jest ciche przyzwolenie na takie zachowania. Utwierdzać w tym przekonaniu mogą marne wyniki lwóweckiej straży miejskiej, w zakresie kontroli parkowania. Niestety, to nie wpływa dobrze na bezpieczeństwo w mieści.

8 KOMENTARZE

  1. Ja powiem tam mieszkam na tej ulicy i wyremontowana droga to koszmar .. wąska a chodniki metrowe .. nie da się swobodnie przejechać , trzeba uważać żeby nie zahaczyć przypadkiem o lusterko stojącego auta. Ostatnio autobus miał problem z przejechaniem żeby nie uszkodzić samochodu cofał wjechał na chodnik żeby jakoś przejechać . A zimną? tragedia, nawet normalny płog nie może przejechać do tego śnieg na poboczu jeszcze bardziej zawęża drogę .. powinni zmniejszyć chociaż jeden chodnik.

  2. Baba od tego Nissana cały czas blokuje ten kawałek chodnika i wszyscy piesi oraz matki z wózkami muszą pakować się na ruchliwa drogę prosto pod koła aut. Kolejnym razem dzwonię na straż miejską!

    • Baba od Nissana ma tu miejsce parkingowe przyjdź i zobacz tabliczkę bo mieszka tutaj a chodnik do szkoły jest chyba dalej, dzwoń do burmistrza najlepiej i do spółdzielni po czyjej stronie występuje problem. Proponuję pracę w straży miejskiej.

  3. A Straż miejska nie reaguje zadajmy sobie pytanie od czego oni są.
    Upubliczniają swoje działania dopiero jak ktoś zwróci na nich uwagę a tam gdzie wykroczenia są notoryczne to ich niema. Kolesiostwo czy obojętność?

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj