Czego w parku będzie więcej: zieleni czy betonu?

0
1205

Lokalne stowarzyszenie wytyka burmistrzowi, iż ten pod płaszczykiem mówienia o pięknie w rzeczywistości ma inne zamiary.

 

W ubiegłym tygodniu w Świeradowie- Zdroju miała miejsce dyskusja na temat dalszych kierunków rozwoju miasta. Po tym jak władze zaprezentowały nowe studium zagospodarowania przestrzennego mieszkańcy bardzo licznie stawili się w urzędzie, by wypowiedzieć się w jego sprawie. Kierunki zagospodarowania miasta od chwili pojawienia się pierwszych informacji o tworzeniu dokumentu budziły emocje. Spora część mieszkańców obawiała i nadal obawia się, że uzdrowisko podąży w niewłaściwą stronę, że zamiast pięknego kurortu stanie się centrum apartamentowców, co będzie ze szkodą dla przyrody, wód mineralnych, krajobrazu Gór Izerskich i ich samych. Receptą na to by decyzji za wszystkich mieszkańców nie podjęli sami urzędnicy było gremialne stawienie się świeradowian w urzędzie. I tak też się stało. Jak przyznają członkowie Stowarzyszenia Flins, którzy od dłuższego już czasu informowali mieszkańców o konieczności szczegółowego przyjrzenia się dokumentom frekwencja w urzędzie przerosła nawet ich oczekiwania.

„Liczba mieszkańców zainteresowanych nowym studium zagospodarowania przestrzennego zaskoczyła nawet nas: pełna sala rady miasta, kilkanaście osób, które przyszły a się już nie zmieściły, ponad tysiąc wyświetleń w Internecie. To wielki społeczny skok naprzód względem konsultacji sprzed lat, gdzie przychodziło nie raz tylko kilku biznesmenów chcących dopilnować swoich biznesów. Dyskusja na temat problemów miasta i tych społecznych i tych indywidulanych, ogólna niechęć do inwestycji deweloperskich, sprawiła, że obecni na sali deweloperzy nawet nie zabierali głosu upominając się o swój interes.” – tłumaczy w mediach społecznościowych Flins, którego członkowie nie kryFlinsją, iż nadal mają sporo wątpliwości, co do zapisów studium.

„Zapisy, mimo że w wielu przypadkach dobrze brzmiące są sporządzone tak, by nie miały zbyt wielkiej mocy w przełożeniu na konkretny plan przestrzenny, a wszystko, co kontrowersyjne w naszej gminie powstało właśnie przez takie rozmyślnie lub niepozostawione furtki.” – dodaje Flins.

Świeradowskie stowarzyszenie wskazuje także konkretny przykład, który na pierwszy rzut oka może bardzo cieszyć, ale jak się zagłębimy w szczegóły, to aż tak zielono wcale tam nie jest:

„Nowe założenia parkowe w Czerniawie” – takie hasła można było słyszeć z ust burmistrza na ostatniej debacie. Mowa była o dwóch terenach pod hotele połączone kompleksem parków pomiędzy ul. Sanatoryjną, Sudecką i Długą – brzmi całkiem nieźle, prawda? Lecz zobaczmy, co mówią o tym pomyśle zapisy studium.

Już w poprzednim studium przy dawnych, obecnie nieużywanych źródłach wody mineralnych wyznaczono obszar pod USŁUGI TURYSTYKI, co było słuszne, choć należy zastanowić się czy przypadkiem teren nie powinien być zaznaczony, jako USŁUGI ZDROWIA by mieć pewność, że potencjał leczniczy wód zostanie należycie wykorzystany. Jednak w nowym studium pojawia się drugi obszar pod hotel – dokładnie na samym środku tego wielkiego obszaru łąk. Ta lokalizacja jest zupełnie nieracjonalna z punktu widzenia gminy. Potencjalny hotel znajdywałby się setki metrów od dróg, mediów, istniejącej zabudowy Czerniawy. Dociągnięcie ich to potężne koszty, których część leżałaby po stronie gminy. Takie „turystyczne getto”, gdzie gość nie ma szans wyjścia do miasta czy do centrum, tym samy stworzyć popyt na inne usługi turystyczne czy gastronomiczne, dzięki czemu uzdrowiskowe centrum mogłoby odbić się od dna, sprawia, że turystyka rozwijać się w zasadzie będzie „obok Czerniawy” a nie w Czerniawie. W skrócie: w auto, na skywalk, gondolę lub single tracki.

Popatrzmy jak sprawa wygląda z parkami. Nie są to takie parki jak w Świeradowie czy obok domu zdrojowego w Czerniawie. Wyznaczono dwie jednostki o łącznej powierzchni 30 h. Pierwszy z nich (15 h.) to obszar ZIELENI PARKOWEJ, USŁUG ZDROWIA, USŁUG TURYTYKI umożliwiający częściową zabudowę i to w całkiem znacznym stopniu, bo, w 20 % co daje ok. 3 h do zalania betonem. To bardzo dużo.

Co gorsza wokół hotelu na środku łąk wyznaczono kolejny 15 h. obszaru ZIELENI PARKOWEJ I USŁUG SPORTU (powstać tu mogłoby może boisko, może pole golfowe), które zabudować można aż w 50% !!! To ponad 7 h zalanych betonem! Współczynnik terenu zielonego jest tu niższy niż na większości typowych działkach inwestycyjnych z terenu całej gminy! Taki to park.

Łącznie w ramach „nowych założeń parkowych” może zostać zabetonowanych 10 h. łąk (!!!) Parki na ogół kojarzą nam się z terenami publicznymi, w tym wypadku to mogą być tereny tylko dla gości hoteli. Także nie dajmy się oszukiwać gładkim słówkom, to po prostu potężny teren inwestycyjny.” – wskazują członkowie Stowarzyszenia Flins, którzy już deklarują, iż będą wnioskować o przesunięcie obszaru pod budowę hotelu ze środka łąk bliżej ulicy Sanatoryjnej, tak by inwestycja mogła realnie przyczynić się do rozwoju Czerniawy. Ponadto będą wnosić o zwiększenie procentowego udziału terenów zielonych, by jak piszą „rzeczywiście można było mówić o parku”.

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here