Slider_mirsk-katastrofa-budowlana-sklep-spozywczy Slider_lwowek-alina-wozniak-bajki Slider_lwowek-ulica-legionow Slider_przebudowa-lwoweckiego-rynku-spotkanie-burmistrz-2018 Slider_kosciolek-w-niwnicach

Zapomniane podziemia Niwnic

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2018-01-24 13:37:35


O historii Niwnic w powiecie lwóweckim wspominaliśmy na naszej stronie kilkukrotnie. Pisząc poprzednie artykuły o zabytkach tej malowniczej wioski wielokrotnie natrafiałem na opisy istniejących tu rzekomo podziemnych korytarzy, jakie miały ciągnąć się pod miejscowością, jednak opracowania historyczne dostępne w sieci nic o nich nie wspominały, przez co traktowałem je z przymrużeniem oka. Jednak rozmowa z mieszkańcami Niwnic oraz osobą, która niegdyś odnalazła wejście do jednego z tych tajemniczych tuneli sprawiły, że postanowiliśmy udać się na miejsce z aparatem i sprawdzić te doniesienia osobiście. To, co zobaczyliśmy, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania i choć nie znaleźliśmy tam złotego pociągu, to jednak natrafiliśmy na bardzo ciekawe przedmioty pozostawione tu przez dawnych mieszkańców Kunzendorfu, jak brzmiała niemiecka nazwa wioski.

Naszą wyprawę śladami niwnickich sztolni rozpoczęliśmy w jednym z najciekawszych i zarazem najbardziej zaniedbanych miejsc miejscowości- Szymonkach, czyli opuszczonej niedługo po II wojnie światowej kolonii zamieszkanej niegdyś przez siostry zakonne. Tutaj, w ruinach dawnego klasztoru odnaleźliśmy pierwsze wejście do podziemi- były to zapewne jego piwnice, na które składało się kilka niewielkich pomieszczeń. Niestety, ilość butelek po alkoholu, oraz graffiti jakie tam zastaliśmy sugeruje, że piwnice te posłużyły miejscowej młodzieży jako miejsce wakacyjnych imprez. Ciekawy jest fakt, że wejście do jednego z pomieszczeń zostało zasypane, jednak liczba szabrowników, jaka ,,odwiedziła” to miejsce niedługo po zakończeniu działań wojennych podpowiada, że raczej nie odnajdziemy tam skarbów.

Mroczny korytarz w piwnicy klasztoru…
…oraz jedno z pomieszczeń, w którym odnaleźliśmy dziesiątki butelek.

W ruinach klasztoru natknęliśmy się także na niezwykle ciekawe rzeczy, pozostawione tu zapewne przez mieszkające tu niegdyś zakonnice. Wśród przedmiotów codziennego użytku, jak np. stare nożyce, natrafiliśmy także na starą, zniszczoną książkę. Pomimo upływu wielu lat i wystawienia papieru na czynniki pogodowe, jej treść wciąż była jednak czytelna. Był to najprawdopodobniej podręcznik medycyny w języku niemieckim.

Przedmioty odnalezione w ruinach

…oraz fragmenty książki

Gdy po raz kolejny obejrzeliśmy pozostałości tutejszego kościoła, udaliśmy się trasą dawnej drogi krzyżowej, po której dziś zostały już tylko niewielkie fragmenty kapliczek w stronę tzw Domu Szymona, od którego kolonia wzięła swoją nazwę. Budowla ta najprawdopodobniej nie była podpiwniczona, więc skierowaliśmy się dalej na zachód, do dawnego wyrobiska kamieniołomów istniejących tu do lat czterdziestych ubiegłego stulecia. Pierwszy tegoroczny śnieg nieco utrudnił nam poruszanie się po gęstym młodniku, pomimo tego odnaleźliśmy tu wejście do kolejnej piwniczki- tym razem małego, ciasnego pomieszczenia ze ścianami wykonanymi z piaskowcowych bloków. Wciąż jednak nie były to sztolnie, jakie mieliśmy nadzieję zobaczyć. Nieco dalej natrafiłem na ciekawy napis- zapewne zostawiony tu przez pracowników kopalni ponad sto lat temu.


Idąc wzdłuż wysokich ścian dawnego wyrobiska dotarliśmy w końcu do leśnej ścieżki, po której minięciu naszym oczom ukazał się główny cel naszej wyprawy- niewielkie, zasypane ziemią i liśćmi wejście do piaskowcowego tunelu.


Doniesienia okazały się zatem prawdziwe- pod Niwnicami rzeczywiście biegną kilkusetletnie tunele. Ten, który znaleźliśmy jest wydrążony w piaskowcowej skale, a jego wysokość to około półtora metra. Pomimo trudności, jakie sprawiło nam dostanie się do niego, to co zobaczyliśmy w środku zrobiło na nas ogromne wrażenie. Brodząc w mokrej glinie, jaka znajduje się zarówno w miejscu dawnej posadzki jak ścianach powoli poruszaliśmy się do przodu. Niestety, po około siedemdziesięciu metrach natrafiliśmy na zawał ziemny. Co ciekawe, sam strop tunelu nie był uszkodzony w tym miejscu, więc glina barykadująca dalszą drogę została naniesiona tam przez szczeliny w skałach. W miejscu tym znajduje się też niewielkie, podziemnie źródełko. Zapewne to ono jest przyczyną nadzwyczajnej wilgoci, jaka tu panuje.

Wnętrze zapomnianej sztolni

Szybko jednak okazało się, że mamy towarzystwo- nad naszymi głowami dostrzegliśmy pokaźnych rozmiarów nietoperza.

Kolejny fragment tunelu

…oraz glina, która uniemożliwiła nam dalszą wędrówkę

Po spędzeniu około dwudziestu minut pod ziemią udaliśmy się w stronę wyjścia. Tunel ten wygląda tak, jak gdyby nikt nie zaglądał tu od co najmniej kilkudziesięciu lat.  Niestety, nie odnaleźliśmy w nim żadnych ciekawych przedmiotów, jednak sam fakt istnienia takich obiektów może nam podpowiadać, że podobnych sztolni może być w okolicy jeszcze kilka. Jak wynika z rozmowy z mieszkanką Niwnic, najprawdopodobniej w bezpośredniej bliskości kościoła katolickiego także możemy natrafić na ślady podziemnego korytarza. Wioska ta kryje jeszcze wiele tajemnic i zagadek, które mam nadzieję uda  się nam rozwikłać w nadchodzącym czasie.

Dziękuję Rafałowi za wykonanie zdjęć i wskazanie wejścia do tunelu


Autor: Mateusz Stanekmiłośnik historii regionalnej, turystyki, poszukiwacz śladów jakże burzliwej przeszłości tych terenów. Twórca bloga: „Zapomniany Dolny Śląsk”.

Właśnie ukazał się nowy nakład książki "Gehnsdorf, Nieznana historia Gaszowa" autorstwa Mateusza Stanka.
Książka ta opisuje ponad sześćsetletnią historię tej niewielkiej miejscowości w powiecie lwóweckim oraz przedstawia zmiany, jakie zachodziły w niej przez ostatnie wieki. W tej niewielkiej publikacji szczegółowo zostały opisane walki jakie miały miejsce na terenie Gehnsdorfu w trakcie wojen husyckich i napoleońskich, a także ich tragiczne następstwa. Zbierając materiały historyczne autor dotarł do ostatnich żyjących ludzi urodzonych w Gehnsdorfie przed II wojną światową, a także dokładnie opisał nieistniejące już dziś obiekty służące jego dawnym mieszkańcom.


Osoby zainteresowane jej nabyciem zapraszamy do kontaktu pod adresem mailowym: mateuszstanek@onet.pl
Komentarze:
Aparatsubiektywny
Środa, 2018-01-24 14:07
Taki zacisk Was przestraszył? :O
Wiaderko i lopatka i mozna dojść do czegoś ciekawego.
Bardzo często takie tunele sa zasypywane żeby odstraszyć niepowołane osoby...
Aparateksplorator
Środa, 2018-01-24 15:22
Temat znany w mediach lokalnych od sześciu lat. Opisany szczegółowo przez Tomasza Szotę, który znalazł informacje o tunelu w kronice szkolnego koła PTTK z lwóweckiego liceum. Wycieczka była chyba w 1961. i zachowały się zdjęcia z tego własnie tunelu.

Potem czytałem o tym tunelu i tajemnicach z Niwnic w rozdziale w książce Szymona Wrzesińskiego "PODZIEMNE SEKRETY TRZECIEJ RZESZY W SUDETACH ZACHODNICH. Tajne fabryki, schrony, skrytki depozytowe". Temu ostatniemu sporo pomógł Marcin Radziński.

Były tez artykuły w miesięczniku "Odkrywca", chyba w roku 2012 i raczej też p. Wrzesińskiego.
AparatQaz
Środa, 2018-01-24 21:14
Brawo Mateusz,świetny materiał. Coś mi się wydaje, że eksploratorowi żyłka pękła, bo młoda konkurencja depcze mu piętach. Nie przejmuj się, rób swoje i publikuj. Powodzenia
AparatMarek
Środa, 2018-01-24 22:12
Szału nie ma w tym tunelu, za tym zawałem z gliny można przejść jeszcze parędziesiąt metrów i jest kolejny zawał, ale już ze skał
AparatJasiu
Czwartek, 2018-01-25 10:21
Ja jako dziecko znalazłem jeszcze inne wejście do tunelu ale na dzień dzisiejszy bym jego nie odnalazl
Aparat$$$
Czwartek, 2018-01-25 12:18
Złoty pociąg jest pod Lwówkiem w końcu kto by się spodziewał. W 45 były bardzo ostre walki o okol Lubania... Kto wie
Aparateksplorator do: Quz
Czwartek, 2018-01-25 12:27
Redaktor nie dzatwierdził wczesniejszego posta to skrócę i może taraz będzie.

Mateusz niech pisze ale tematyką ekploracji w regionie zajmuję się od lat i zbieram informacje a nie piszę tekstów. Zainteresowanym tematem podałem gdzie i kto jeszcze o tym pisał. Liczyłem na nowe odkrycie w Niwnicach i się rozczarowałem.
AparatMateusz Stanek do: $$$
Piątek, 2018-01-26 23:32
Oczywiście wzmianka o złotym pociągu to jedynie humorystyczne wtrącenie, aczkolwiek zaciekłe walki o Lubań miały raczej na celu odblokowanie linii kolejowej zaopatrującej oblężoną Twierdzę Wrocław. Co do p. Eksploratora, dziękuję mu za wskazanie innych źródeł, do których również zapraszam.
Dodaj komentarz

Kalendarz wydarzeń

Prev
Luty 2018
Next
Po Wt Śr Cz Pi So Nd

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Mini_policja-alkotest
Piątek, 2018-02-23
List_mini_zatrzymani-z-narkoykami-gryfow-ukraina-2018
Piątek, 2018-02-23
List_mini_lwowek-plac-wolnosci-dolny-rynek
Piątek, 2018-02-23
List_mini_kosciolek-w-niwnicach
Piątek, 2018-02-23
List_mini_mysliwy-czy-klusownik-krzewie-wielkie-2018
Piątek, 2018-02-23
List_mini_dzien-mysli-braterskiej-lwowek-2018
Piątek, 2018-02-23
List_mini_fundusze-unijne
Piątek, 2018-02-23
List_mini_wojtek-smaron-mini
Czwartek, 2018-02-22
List_mini_prokurator
Czwartek, 2018-02-22
List_mini_bol---plakat
Czwartek, 2018-02-22
List_mini_lwowek-ulica-legionow
Czwartek, 2018-02-22
List_mini_przebudowa-lwoweckiego-rynku-spotkanie-burmistrz-2018
Czwartek, 2018-02-22
List_mini_wlamywacz-policja
Środa, 2018-02-21
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
Aktualności | Wydarzenia | Ludzie | Samorząd | Na sygnale | Wywiady | Historia | Galeria | Ogłoszenia |  Reklama | Praca