Urzędnicza decyzja zniszczyła ich marzenia

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2018-05-22 08:00:35
O sprawie Państwa Wolskich pisaliśmy już kilkukrotnie. Po wielu latach starań spełnili swoje marzenia i stali się rodziną zastępczą. Przez kilka lat opiekowali się dziećmi. Zajęcie to dawało im wiele satysfakcji. Cieszyli się bardzo dobrą opinią. Zadowoleni ze współpracy z nimi byli również urzędnicy. Aczkolwiek współpraca z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Lwówku Śląskim nie była usłana różami. Do zgrzytów dochodziło, gdyż jak wspomina Pan Mariusz, byli oni niewygodni dla urzędników, bo stanowczo upominali się o swoje.

Problemy Państwa Wolskich zaczęły się późną wiosną 2015 roku, gdy pewnego majowego dnia jedna z ich podopiecznych uciekła z domu. Dziewczynka - nazwijmy ją „Ania” - nie umiała tabliczki mnożenia. Pani Beata kazała jej się po szkole uczyć. Zrobiła dla niej kartkę z tabliczką, jednak dziewczynka nie chciała się uczyć. Na prośby reagowała agresją. Kiedy Pani Wolska wyszła na chwilę do sklepu Ania uciekła z domu. Po bezskutecznych samodzielnych poszukiwaniach opiekunowie powiadomili policję, która szybko namierzyła uciekinierkę i przywiozła ją do domu. Sytuacja wydawała się opanowana, jednak Ania w rozmowie z Panią Beatą wypowiedziała słowa, które wstrząsnęły opiekunką: „a wiesz ciocia, ja już nie ucieknę, ja się po prostu zabiję dzisiaj”.

Tu warto podkreślić, iż Państwo Wolscy nie byli specjalistyczną rodziną zastępczą, nie mieli szkoleń jak radzić sobie w takich sytuacjach, jak rozmawiać z takim dzieckiem, co robić, dlatego po takich słowach 10-latki, Pani Beata natychmiast zaczęła wydzwaniać po pomoc. Niestety, sposób podejścia lwóweckich urzędników do problemu i całej sytuacji nie był tym, czego lwówecka rodzina zastępcza spodziewała się i czego oczekiwała. Wstrząsające dla Państwa Wolskich były tu m.in. słowa pani koordynator z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Lwówku Śląskim, która w tych dramatycznych chwilach zaproponowała opiekunce podanie dziecku środków uspakajających, żeby - jak to mówiła nam wówczas Pani Beata - „tak odurzyć ją do poniedziałku, a w poniedziałek zobaczymy co dalej”. Po tych słowach urzędniczki, przy braku realnej pomocy Państwo Wolscy podjęli decyzję o zgłoszeniu sprawy do sądu z prośbą o przeniesienie 10-latki do innej rodziny. (szerzej w materiale: „Dramat rodziny zastępczej”)

W tym samym dniu pismo do sądu kieruje lwówecki PCPR, jego kierownik Pani Izabela Romanek wnosi o zabranie od Państwa Wolskich Ani i drugiego dziecka. Z treści pisma wywnioskować można nieco inny obraz sytuacji. W piśmie czytamy m.in.: „Dnia 29.05.2015r. koordynator rodz. pieczy zastępczej został poinformowany o nieprawidłowościach w rodz. zastępczej w związku z oddaleniem się małoletniej Ani z obecnego miejsca zamieszkania. Pani Beata Wolska została poinformowana przez tut. Centrum o działaniach jakie należało podjąć w ww. sytuacji. Po doprowadzeniu dziecka przez Policję do miejsca zamieszkania zarówno dziecku jak i rodzinie zastępczej została zapewniona przez tut. Centrum pomoc psychologa. Dnia 30.05.2015r rodzina otrzymała wsparcie koordynatora”. (szerzej w materiale: „Dramat rodziny zastępczej trwa. O co w tym chodzi?” 

Lwówecki Sąd przychylił się do stanowisk tak lwóweckiej rodziny zastępczej, jak i PCPR-u i wydał postanowienie o przeniesieniu Ani do innej rodziny zastępczej, ale wraz z 10-latką Wolskim na wniosek PCPR-u odebrano również drugie dziecko, które wówczas znajdowało się pod ich opieką.

Do działań przystąpił także Starosta Marcin Fluder, który w dniu 3 czerwca 2015 roku bez okresu wypowiedzenia rozwiązał z rodziną Wolskich umowę dotyczącą sprawowania pieczy zastępczej. Od tego dnia Państwo Wolscy nie są już rodziną zastępczą. Decyzja Starosty Marcina Fludra jest zaskakująca i trudna do zrozumienia nie tylko dla samych Państwa Wolskich. Tym bardziej, że całą sprawą zajęły się organy ścigania.



Najpierw sprawą zajęła się policja (kryminalna), która prowadziła postępowanie „w sprawie”. Policja niczego nie znalazła, więc wysłali to do prokuratury. Prokuratura niczego nie znalazła i umorzyła sprawę, ale Starosta się odwołał i sprawa wróciła do prokuratury. Prokurator po raz drugi umorzył to, więc Starosta złożył tak jakby zażalenie na działanie policji i prokuratury do sądu. Sąd również niczego się nie dopatrzył i sprawę umorzył. – wspomina dzisiaj Pani Beata.

Nikomu nie udało się znaleźć dowodów, jakoby Pan Mariusz albo Pani Beata znęcali się nad małoletnimi, które były pod ich opieką. To, co było oczywistością dla samych zainteresowanych, jak i dla wielu osób, które ich znają i wiedzą jak troskliwie opiekowali się dziećmi, ani dla Starostwa, ani Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Lwówku Śląskim już takie oczywiste nie było. I mimo wyroku sądu, który nie dopatrzył się znamion czynu zabronionego, Starosta Lwówecki Marcin Fluder odmówił im podpisania nowej umowy i dalszego sprawowania opieki nad dziećmi, jako rodzina zastępcza. Za powód odmowy Starostwo wskazuje, iż Państwo Wolscy nie spełniają warunków określonych w Ustawie o wsparciu rodziny i systemie pieczy zastępczej, co nie gwarantuje realizacji celów przywołanej ustawy w zakresie sprawowania funkcji rodziny zastępczej dla małoletnich. Mówiąc po ludzku, Starostwo obawiało się, że Wolscy mogą źle traktować dzieci.

Państwo Wolscy w żaden sposób nie czują się niczemu winni, może poza tym, że w trakcie sprawowania funkcji rodziny zastępczej twardo walczyli z urzędnikami o wsparcie, które należało się ich podopiecznym, ale co do traktowania dzieci, nie mają sobie nic do zarzucenia i przypominają, że w trakcie wielomiesięcznego postępowania mimo usilnych starań Starostwa nie udało się znaleźć nic na nich, dlatego w obronie dobrego imienia kierują do sądu sprawę i wnoszą u stwierdzenie, iż Starosta bezprawnie rozwiązał z nimi umowę, bo przecież nic złego nie zrobili.

Samo Starostwo widzi sprawę w nieco innych barwach. Na naszą prośbę o komentarz, ustosunkowanie się do całej sprawy Pan Marcin Fluder Starosta Lwówecki wyjaśnia, iż: „Rozwiązanie umowy o pełnienie funkcji rodziny zastępczej zawodowej, w trybie bez wypowiedzenia, nastąpiło zgodnie z kompetencjami starosty. Prawidłowość działań organu została potwierdzona również w trakcie kontroli przeprowadzonej przez Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu.” – czytamy w piśmie od Starosty, który dodaje, iż Wojewoda nie stwierdził nieprawidłowości w realizacji zadań z zakresu organizacji systemu pieczy zastępczej. Ponadto Rodzina Zastępcza, zarówno w umowie, jak i w piśmie rozwiązującym umowę, była poinformowana o możliwości skierowania sporu na drogę postępowania sądowego, z czego skorzystała.

Mijają kolejne miesiące, aż wreszcie Sąd Rejonowy w Lwówku Śląskim przyznaje rację Państwu Wolskim i stwierdza, że rozwiązanie umowy nastąpiło bezpodstawnie i na rzecz rodziny zasądza zwrot utraconych korzyści.

Państwo Mariusz i Beata Wolscy oczyścili się z jakichkolwiek podejrzeń o niewłaściwe postępowanie, o niewłaściwe traktowanie małoletnich, które były pod ich opieką. Teraz mają tak zwaną „czystą kartę”, ale ich zwycięstwo było okupione olbrzymim kosztem. – Zabrano nam kawałek życia, bo myślę, że jak dalej byśmy to robili to szłoby to w tym kierunku, że w tym roku stworzylibyśmy rodzinny dom dziecka. – mówi Pan Mariusz, który przyznaje, że urzędnicza decyzja zaważyła nie tylko na ich życiu, ale także na życiu dzieci, które były w środku tych wydarzeń.

Starosta Marcin Fluder w piśmie do redakcji podkreśla, iż działania Starostwa miały na celu ochronę dzieci. „Podkreślenia wymaga, a co było postulowane przez organ od momentu wypowiedzenia umowy i w toku postępowania sądowego, iż podjęte czynności były następstwem realizacji naczelnej zasady określonej w ustawie o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, którą jest dobro człowieka. Jest ono wartością i ochroną tej wartości i wymaga podejmowania działań preferujących jego ochronę ponad interes innych osób.”.

Państwo Wolscy zapytani, czy mają żal do Starostwa jednoznacznie i dostatnie przyznają, iż decyzja urzędników zniszczyła ich marzenia i zaważyła na życiu, przyszłości dzieci.
Tak, wielki żal – przyznaje Pani Beata.
My mamy tu osobisty żal do Izy (Romanek) i Starosty Fludra, a nie do instytucji, bo tak naprawdę instytucja tu nie jest winna, tu są winni ludzie. To są prywatni ludzie, którzy okazali się […], po prostu – mówi bardzo wzburzony Pan Mariusz. – Jest to […], która mówi mi w oczy - słuchaj wszystko dla dobra dziecka - a potem to dziecko niszczy oddając to dziecko po prostu w takie warunki a nie inne, nie sprawdzając tego, co, jak, po prostu wydając wyrok. – dodaje.

Państwo Wolscy przeszli gehennę. W niewielkim mieście, gdzie wszyscy o wszystkich wiedzą wszystko zostali napiętnowani. Ich walka w obronie dobrego imienia, udowadnianie, że nic złego nie zrobili, że byli bardzo dobrymi rodzicami zastępczymi trwała niemal trzy lata. Teraz są już oczyszczeni z wszystkich podejrzeń i dzisiaj trudno dziwić się żalowi, jaki Państwo Wolscy mają do dwójki urzędników lwóweckiego starostwa, bo w wyniku ich decyzji i dalszego uporu - odmowy podpisania nowej umowy - konsekwencje ponieśli tylko oni, jako rodzina zastępcza i dzieci, które były pood ich opieką, a sami urzędnicy nie ponieśli żadnej odpowiedzialności. – Nawet prywatnie słowa „Przepraszam” nie usłyszeliśmy – mówi Pani Beata.

Urzędnicy najwyraźniej nie poczuwają się do żadnej winy. Wprawdzie zapytaliśmy: Czy Starostwo, Pan Starosta poczuwa się do odpowiedzialności za bezpodstawne zwolnienie p. Beaty Wolskiej? Czy pracownicy Starostwa, którzy podjęli decyzję o zwolnieniu p. Beaty ponieśli jakieś konsekwencje służbowe? Jakie? Niestety, bezpośredniej odpowiedzi na te pytania nie uzyskaliśmy.


 Więcej o sprawie Państwa Wolskich:


Komentarze:
AparatAdalbert
Wtorek, 2018-05-22 08:35
Najwyższy czas zmienić kierownictwo PCPR i nauczyć rozumu Pana Starostę. Czas zmienić stosunki dość już załatwiania spraw po znajomości oraz przydzielania pomocy osobom niepełnosprawnym według klucza to mój znajomy to dostanie reszta mnie nie obchodzi. Należy powołać niezależną komisję i sprawdzić co się tam dzieje
AparatAnka
Wtorek, 2018-05-22 09:31
Totalna bzdura!!!
Pamietajmy ze dzieci które umieszcza się w rodz zastepczych maja miec lepiej a nie gorzej!
Bo p. Wolscy już nie czerpia korzysci finansowych to wszyscy wokół sa zli!!
AparatNiki
Wtorek, 2018-05-22 10:26
Do Adalbert ma Pan sluszna racje popieram Pana czas najwyzszy wziac sie za PCPR
Aparatdo Anka
Wtorek, 2018-05-22 11:46
Anka a gdzie jest napisane, że dzieci miały gorzej.....sory, fakt" Pani Beata kazała jej się po szkole uczyć." no to rzeczywiście biedactwo miało gorzej. A korzyści finansowe w takim razie czerpie każdy pracujący który pobiera pensję za swoją pracę ;)
AparatSonia
Wtorek, 2018-05-22 13:53
Anka to koleżanka Izy
AparatZbychu
Wtorek, 2018-05-22 14:40
Zastanawiam sie jak p. Wolscy chcieli prowadzic Dom dziecka, jesli nie potrafili poradzic sobie z jednym zagubionym dzieckiem???
AparatOna
Wtorek, 2018-05-22 16:34
Do Zbychu nie zagubionym. Oni tego dziecka nie zgubili. Ono samo uciekło. Tak jak uciekają od rodziców i co w takiej sytuacji każdego rodzica pozbawić praw i nasłać na niego prokuraturę? Pomyśl zanim coś napiszesz.
Do Anka skoro to takie wielkie korzyści finansowe to czemu sama nie zakaszesz rękawów i nie stworzysz takiego domu. I wtedy zobaczymy czy będziesz pluć jadem.
Zgadzam się że należy zmienić kierownictwo PCPR. Za długo piastują ten urząd, zapuścili korzenie a liście przesłoniło im myślenie. A co do pani kierownik. Taka fajna dziewczyna z niej była. widocznie władza uderza do głowy.Jednak się sprawdza powiedzenie że im wyżej siedzisz tym mniej widzisz. A człowiekiem trzeba być zawsze.
AparatKasica
Wtorek, 2018-05-22 16:58
To nie jedyne popisowe decyzje pcpr. Zero empatii i zrozumienia dla problemow. Liczy sie jedna strona, tabelki, wypelnienie kilkunastu pytań w druczku i mozna dodac do statystyki, "skutecznych" dzialan. Zero wiedzy, doswiadczenia, jedynie utrzymywanie sztucznych stanowisk. DOSC TEMU SZTUCZNEMU WYTWOROWI CHOREJ I NIESPRAWIEDLIWEJ POMOCY. DYMISJA BYLALY WLASCIWYM KROKIEM..
AparatMieszkanka
Wtorek, 2018-05-22 22:19
Państwo Wolscy radzili sobie jak najlepiej wiem bo byłam tam w rodzinie zastępczej.
Aparatmera
Środa, 2018-05-23 22:22
SWIęta prawda wymienić cały personel a co woda sodowa uderzyła
AparatXyz
Poniedziałek, 2018-05-28 15:24
Pseudo ,,Ania,, obawiam się że tabliczki dalej nie umie. A w obecnej rodzinie ma się dobrze bez jakich kolwiek zasad, dyscypliny, szacunku... Podpielabym to pod patologie. Dziwię się, że takim osoba oddawane są dzieci. Tutaj nie ma miejsca na empatie
AparatHahahahaha
Wtorek, 2018-05-29 20:11
Do Xyz
Najwidoczniej jest pani bardzo , ale to bardzo źle poinformowana.
„Ania „. Bardzo dobrze się uczy , dla pańskiej wiadomości bardzo dobrze zna tabliczkę mnożenia gdyż była to tylko kwestia dobrego i przyjaznego podejścia do dziecka bez głupiego zmuszania i bezsensownego stresowania . A wiec proszę nie nazywać innych ludzi patologicznymi jeżeli nie wie się nic o danej rodzinie. Proponuje zastanowić się swoimi czynami zanim napisze pani nieprawdziwe głupoty na temat kogoś innego .
AparatAndziaa
Czwartek, 2018-05-31 00:02
Ja byłam u P.Wolskich w rodzinie zastępczej i nigdy nikt na nikogo nie krzyczał ani nic, ludzie potrafią wymyślać plotki nie byliście tam to nie gadajcie bo nie wiecie Nic.
Aparataga
Sobota, 2018-06-02 17:52
ci urzednicy co pelnia taka role pomoc rodznie nie sa szkoleni to sa ludzie wzieci z ulicy. dzieci trafiajace do rodzin zastepczych czy adopcji sa to dzieci z roznych rodzin . zjadla urzednikow zazdrosc ze panstwo wolscy zbyt dobrze se radzili i mysleli o przyszlosci tych dzieci. nawet tworzac dom rodzinny dziecka to jest ciezka praca z tego panstwo wolscy zdawali se sprawe a urzednicy tylko patrzyli zeby przestac placic taki utrzymanek kosztuje. urzednicy patrza na wyplate nie na dobro dzieci.lepszy jest rodzinny dom dziecka niz dom dziecka panstwowy.tam dzieci sa w samopas puszczane nikogo nie interesuje to co robia wychowankowie. nie ma co sie oszukiwac . tam dziecko nic dobrego nie wyniesie wrecz przeciwnie wiekszosc takich dzieci sa w wiezieniu bo zawsze byli jak bezpanskie psy szukajace czegos dochodowego myslace ze nikt ich nie pokocha .te dzieci nawet nie umieja dac milosci swoim dzieciom mowiac ze ja zostalem porzucony zycie mie uczylo to i ciebie moje dziecko nauczy. to nie tedy droga . urzednicy obudzcie sie otworzcie mozgi szkodzicie tym dzieciom i rodzinom tych dzieci. dziecko potrzebuje milosci wsparcia powietrzem nie zyje wiec i finansow a rodziny ktore chca pomoc tym dzieciom otwieraja serca okazuja milosc staraja sie myslec przyszlosciowo dla dobra dzieci majac cel. w tym celu urzednicy powinni pomoc a nie przekreslac bo to oni sa przekresleni i za miotly sprzatac ulice powinni bo nie sa wyszkoleni w tym co robia. patrza na swoje wplaty bo za odebranie komus dziecka maja placone napewno wiecej jako nagroda. dla mnie to dziala jak handel zywym towarem ja zarobie i jako urzednik rece umyje a rodzina zastepcza lub adopcyjna niech sie dalej martwi jak se z takim dzieckiem poradzic to tak nie moze byc. zeby te rodziny zostaly bez pomocy. tez nie wierze w to zeby tam byly jakiekolwiek krzyki ani bicie . zrobili sie nie wygodni dla urzednikow myslac o rodzinnym domu dziecka bo te dzieci byly by wychowywane w milosci i nigdy by nnie zostaly przekreslone. zawsze by sie o te dzieci troszvczyli jak o swoje a urzednicy wystraszyli sie kosztow nie ma co ukrywac tego. najpierw urzednicy niech przejda szkolenia odpowiednie co znaczy wychowac utrzymac i jakie spelniac nalezy obowiazki wobec dziecka. co to znaczy i co jest dobre a co zle dla dziecka. wtedy niech na krzesla sie pchaja
Dodaj komentarz

Kalendarz wydarzeń

Prev
Sierpień 2018
Next
Po Wt Śr Cz Pi So Nd
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Mini_swietlica-w-kotliskach
Czwartek, 2018-08-16
List_mini_banknoty
Czwartek, 2018-08-16
List_mini_w-pucharze-polski-b-klasowy-wks-gromi-stelle
Czwartek, 2018-08-16
List_mini_rekrutacja2018-pwsz-legnica
Czwartek, 2018-08-16
List_mini_pozar-pilchowice
Środa, 2018-08-15
List_mini_wypadek-siedlecin-wlen
Wtorek, 2018-08-14
List_mini_krwiobus
Wtorek, 2018-08-14
List_mini_wybory-samorzadowe-2018
Wtorek, 2018-08-14
List_mini_odzyskane-baseny-lwowek-slaski
Wtorek, 2018-08-14
List_mini_znaki
Wtorek, 2018-08-14
List_mini_kwisa2018-05
Wtorek, 2018-08-14
List_mini_pozar-krzewie-wielkie
Wtorek, 2018-08-14
List_mini_festiwal-filmow-komediowych-w-lubomierzu-2018
Poniedziałek, 2018-08-13
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
Aktualności | Wydarzenia | Ludzie | Samorząd | Na sygnale | Wywiady | Historia | Galeria | Ogłoszenia |  Reklama | Praca