Slider_lwowek-slaski-biezna-stadion-2017-1 Slider_fabryka-w-uboczu-ok-1900-r. Slider_xiv-przejscie-dookola-kotliny-jeleniogorskiej Slider_logo-metalowiec Slider_lubomierz-rewitalizacja-konsultacje-2017

Będzie ciąg dalszy dekomunizacji ulic. Które nazwy zostaną zmienione?

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2017-09-14 10:42:05
Po naszym lipcowym materiale o ustawie dekomunizacyjnej - o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego, w tym poprzez nazwy ulic, czy placów władze Lwówka Śląskiego w ostatniej chwili, w sierpniu br. podjęły Uchwałę o zmianie nazwy ulicy Janka Krasickiego na Ignacego Krasickiego i mimo, iż w terenie nadal wiszą stare szyldy, to w mieście nie ma już ulicy Janka Krasickiego.


 
Z informacji uzyskanych dziś w Urzędzie w Lwówku Śląskim wynika, iż przed podjęciem decyzji o zmianie nazwy tej ulicy lwóweccy urzędnicy kontaktowali się z urzędnikami z Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu, którzy za wskazane uznali zmianę tylko tej jednej nazwy. Niemniej są jeszcze inne ulice, które zdaniem wielu powinny zostać poddane procesowi dekomunizacji. Listy nazw ulic, które należy zmienić publikuje IPN. Poniżej przedstawiamy przykładową nazwę ulicy występującą na terenie Lwówka Śląskiego, która w ocenie Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu podlega zmianie, jako wypełniająca normę art. 1 Ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej (Dz.U. RP z 2016 r. poz. 744)

ul. Przodowników Pracy

W ocenie Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nazwa powyższa powinna zostać zmieniona, jako wypełniająca normę art. 1 Ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej  (Dz.U. RP z 2016 r. poz. 744).

Przodownicy Pracy” – ludzie zaangażowani do realizacji komunistycznych kampanii propagandowych pod hasłem „współzawodnictwa pracy” opartych o przenoszenie na teren Polski wzorców bolszewickich tzw. ruchu stachanowskiego

W bolszewickiej Rosji tzw. ruch współzawodnictwa pracy został zapoczątkowany w 1919 r., najpierw w postaci tzw. komunistycznych sobót, 10 lat później skupiając go wokół „walki o obniżenie kosztów własnych produkcji i polepszenia ich jakości”. W połowie lat trzydziestych przybrał jeszcze inną „postępową” formę, której patronem został Aleksiej Stachanow, górnik z Kopalni „Centralnaja-Irmino” w Kadjewce (Donieckie Zagłębie Węglowe). Polegała ona na wielokrotnym przekraczaniu obowiązujących dziennych norm wydobycia węgla. Propagandowo nagłośniony wyczyn robotnika Stachanowa (czternastokrotne przekroczenie normy – w rzeczywistości sfingowane) stał się sygnałem do masowego udziału robotników w biciu rekordów wydajności we wszystkich gałęziach przemysłu. W następnej fazie skupiono się natomiast na tzw. stachanowskich zmianach, czyli wypełnianiu zakładowych planów produkcyjnych przed terminem.

Bolszewicki ruch stachanowski był w praktyce zakamuflowanym rodzajem nacisku na robotników, którym w rzeczywistości totalitarnej przekraczanie norm produkcji i wyścig pracy przedstawiano, jako obowiązujący standard, a jego niedotrzymywanie mogło sprowadzić zagrożenie surowo karanego podejrzenia o „sabotaż”.

W Polsce, po siłowym zaprowadzeniu reżimu komunistycznego, jednym z najdotkliwszych problemów, przed którym stanęła władza „ludowa”, było przeciwdziałanie dramatycznie niskiej wydajności pracy. Przez pierwsze dwa lata po wojnie próbowano ją poprawić, odwołując się do stachanowskiego wzorca sowieckiego, ale nie udało mu się wtedy nadać skali masowej. Działania prowadzone w tym zakresie przez członków PPR sprowadzały się bowiem przede wszystkim do opierania ich na propagandzie (np. rywalizacja o Przechodni Sztandar Pracy).

Do połowy 1947 r. komuniści nie korzystali z sowieckich wzorców masowego „współzawodnictwa pracy”. Wiązało się to nie tylko z katastrofalnymi warunkami pracy i płacy, ale również miało swoje podłoże polityczne w postaci powszechnego braku zaufania do przedstawicieli nowej władzy i funkcjonowania opozycji w postaci PSL. Także socjaliści z koncesjonowanej PPS nie popierali wówczas tego ruchu, wskazując, że „rywalizacja to zagrożenie wypadkami”. Jakościową zmianę w praktycznym forsowaniu zaprowadzania współzawodnictwa i wyścigu pracy w skali ogólnokrajowej przyniosły dopiero sfałszowane wybory i sięgające tego samego czasu znaczące umocnienie systemu władzy po spacyfikowaniu podziemia niepodległościowego.

Kilka miesięcy po sfałszowanych wyborach, pod nadzorem aparatu partyjno-państwowego w lipcu 1947 r. Wincenty Pstrowski jako pierwszy rozpoczął wzorowaną na bolszewickim tzw. ruchu stachanowskim akcję propagandową, publikując w katowickiej „Trybunie Robotniczej” otwarty list do polskich górników Kto wyrobi więcej ode mnie? Wzywał ich do przekraczania norm wydobycia węgla. To miała być jedna z form propagandowej mobilizacji robotników wokół nowej władzy i haseł „budowy Polski Ludowej”.

Na umasowienie ruchu robotników przekraczających normy produkcyjne ogromny wpływ miały nadane mu wówczas odgórnie formy organizacyjne oraz uruchomione na szeroką skalę konkretne formy wsparcia przodowników pracy w postaci: „nagród pieniężnych, awansów, odznaczeń państwowych i prawa do zaopatrywania się w sklepach za «żółtymi firankami»”. W rzeczywistości czasów stalinowskich centralnie zaplanowany wyścig „przodowników pracy” wiązał się więc z konkretną „wyceną przodownictwa”. Składały się na nią gratyfikacje finansowe i dostęp do niedostępnych dla większości Polaków dóbr materialnych. O jego istocie stanowiło więc wypaczone traktowanie etosu pracy. Dla ratowania fatalnej sytuacji gospodarczej i poprawy wizerunku komunistycznej organizacji produkcji poświęcone zostały elementarne zasady rządzące cywilizowanymi warunkami pracy w postaci konieczności zapewnienia elementarnego bezpieczeństwa dla zdrowia i życia. Stachanowski model współzawodnictwa w ekstensywnych warunkach produkcji zaczął obracać się przeciwko nowej komunistycznej elicie robotniczej. „Śrubujący” normy podwyższali je bowiem dla ogółu załóg. To z kolei powodowało narastanie atmosfery wrogości i napięcia w tysiącach zakładów pracy.

„Przodowników pracy” wykorzystywano jako propagandowe postacie-symbole, będące „przykładem dla towarzyszy pracy”, „wzorem świadomego socjalistycznego obywatela Polski Ludowej”. Byli uczestnikami propagandowych narad, konferencji, spotkań i pokazów jako ludzie-symbole nowego etapu rozbudowy komunizmu w Polsce. Tworzono z nich symbole „socjalistycznych” przemian w gospodarce i wzór „świadomego socjalistycznego obywatela-robotnika”.


 
Kolejną ulicą, którą zdaniem IPN-u powinni zająć się radni i dokonać zmiany uzasadnienia jej nazwy jest ulica Obrońców Pokoju. Na stronach Instytutu Pamięci Narodowej czytamy:

W zgłoszeniach i zapytaniach kierowanych do Instytutu pojawiają się także nazwy wieloznaczne bądź niosące pozytywne treści, które w okresie komunizmu były jedynie fałszywie interpretowane w oficjalnej propagandzie bądź w uzasadnieniach do uchwał o ich nadaniu.

Same nazwy nie wymagają zmiany, o ile samorząd przyjmie nową uchwałę, precyzującą w uzasadnieniu w sposób niebudzący wątpliwości zakres rozumienia przedmiotu upamiętnienia, tak aby nie podlegał on normom art. 1 Ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej  (Dz.U. RP z 2016 r. poz. 744).

Przykłady nazw niosących pozytywne treści, które w okresie komunizmu były fałszywie interpretowane w uzasadnieniach do uchwał o ich nadaniu:

ul. Obrońców Pokoju

Rzeczpospolita Polska, jako wolne państwo opowiada się za obroną pokoju zarówno w Europie, jak i na świecie. W okresie komunizmu uchwały o nadaniu tego rodzaju nazwy z reguły odnosiły się do propagandowego wydarzenia, zorganizowanego w stalinowskiej Polsce pod nazwą Światowy Kongres Intelektualistów w Obronie Pokoju (sierpień 1948 r.) we Wrocławiu. Kongres został przez organizatorów zaplanowany, jako kolejne narzędzie propagandowe wymierzone w Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, fałszywie propagujące Związek Sowiecki i kraje komunistyczne jako obóz krajów dążących do pokoju, natomiast przemilczające totalitarny i w rzeczywistości agresywny charakter polityki ZSRS – zarówno wówczas, jak i w nieodległej historii.

Nazwa ta nie musi wymagać zmiany, o ile samorząd przyjmie nową uchwałę, precyzującą w uzasadnieniu, w sposób nie budzący wątpliwości, zakres rozumienia przedmiotu upamiętnienia, tak aby nie podlegał on normom art. 1 Ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej  (Dz.U. RP z 2016 r. poz. 744).

W uzasadnieniu nowej uchwały samorząd powinien wskazać rzeczywistych obrońców prawdziwego pokoju, których nazwa ulicy będzie upamiętniać. Nowa uchwała może przywołać np. zabiegi władz Rzeczypospolitej Polskiej o zachowanie pokoju w roku 1939.


 
Niestety, po 2 września 2017 roku lokalne władze nie mają już nic do powiedzenia w sprawie zmian nazw ulic. Teraz wszystko w rękach Wojewody, który w zastępstwie wyda decyzje i ustali nowe nazwy. Kiedy, których ulic i na jakie? Jak dowiedzieliśmy się dziś w Urzędzie Wojewódzkim Wojewoda jeszcze oczekuje na spłynięcie wszystkich decyzji od samorządów. Na podjęcie decyzji Wojewoda ma czas do grudnia br. Listy wszystkich nazw ulic, które w ocenie IPN-u należy zmienić pulikowane są na stronach Instytutu Pamięci Narodowej.
Zobacz galerie:
Komentarze:
Aparatmiejscowy
Czwartek, 2017-09-14 11:33
Co do nazwy ulicy Obrońców Pokoju to różnie to można rozumować i również w pozytywnym znaczeniu Obrońcy Pokoju bez żadnych podtekstów!!!!!!!!!!
Aparatxxx
Czwartek, 2017-09-14 12:18
Ciekawe kto zapłaci za zmianę Praw jazdy, dowodów rejestracyjnych itp.
Aparatdo xxc
Czwartek, 2017-09-14 13:25
Zapłaci oczywiście KPN !!!
Aparatemeryt45
Czwartek, 2017-09-14 13:35
Całe życie czekałem na zmianę ulic w Lwówku Śląskim. Co to za nazwa Plac Wolności - zmienić na Plac Prawa i Sprawiedliwości, Murarska tez śmierdzi komuną może by tak na ul. Wolfganga, Orzeszkowa a kto to był może by tak na Macierewicza. Przeciec mamy tylu nowych bohaterów narodowych na co czekamy- zmieniać trzeba wszystkie ulice.
AparatAarty do emeryta45
Czwartek, 2017-09-14 14:48
Tak, pozmieniać na nowych bohaterów typu Kaczyńskiego, Szyszko, Rydzyk tez się już łapie, a mieszkańcom wydać tymczasowe prawka i dowody osobiste, bo następna włada również będzie próbowała zmieniać świat na lepsze a i koszty będą mniejsze :)
AparatŚwiadek
Czwartek, 2017-09-14 15:13
Można odnieść wrażenie, że władze nie mają zielonego pojęcia o dekomunizacji ulic i jakie ulice należy zmienić... Zupełnie jakby dowiadywali się o tym w ostatniej chwili, a przecież jest strona IPN, na której wszystko od dawna było napisane. Gdyby nie interwencje Lwowecki.info, to żadnych nazw by nie pozmieniali, a teraz gdy wyszło na jaw, że jeszcze dwie ulice wymagają zmiany władze obudziły się z ręką w nocniku...
W innych miastach robią konkursy dla mieszkańców na nowe, kreatywne nazwy, a we Lwówku władzom się nic nie chce... tylko by wypłaty brać chętni... Widocznie najważniejsze że imprezka się udała, medale rozdane, ale festynowy bigos i kiełbasa wyborcza zamiast czynów nie wygrywają wyborów...
Aparatsztygar
Czwartek, 2017-09-14 18:36
Miodek-polonista mówił kiedyś w TV jak uzgodnić o nazwie ziomka z danego miasta jeżeli tego nie można określić jednoznacznie.Jak nazywamy mieszkańca z Jeleniej Góry-jeleniogórzanin,z Legnicy-legniczanin,z Wrocławia -wrocławianin.A jak nazwiemy mieszkańca z Lwówka Śląskiego?Tu jest problem.Miodek powiedzial,ze korzystając z jakichś zgromadzeń mieszkańcow danej miejscowości w takim przypadku w drodze normalnegop lebiscytu z propozycjami i która nazwa weźmie gorę tak oże zostać uznane.Jak można powiedzieć o naszym mieszkańcu z Lwówka Śląskiego?...........
Aparatwwww
Czwartek, 2017-09-14 22:54
Zrobić tutaj ankietę i już i przekazać dla władz ...
AparatWyborca
Piątek, 2017-09-15 00:12
Zawsze mogli by pociągnąć ulice PCK aż do Szkoły Podstawowej i ul. Zwycięzców, byłby nowy wjazd do centrum miasta, a to raptem z 50 metrów wylania asfaltu. Pani Burmistrz, liczę na Panią!!!
Dodaj komentarz

Kalendarz wydarzeń

Prev
Wrzesień 2017
Next
Po Wt Śr Cz Pi So Nd
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Mini_uwaga-trojkat-ostrzegawczy
Piątek, 2017-09-22
List_mini_lubomierz-rewitalizacja-konsultacje-2017
Piątek, 2017-09-22
List_mini_smierc-na-dzialkach
Piątek, 2017-09-22
List_mini_szs-lwowek-slaski
Piątek, 2017-09-22
List_mini_0401-pwsz-slider
Piątek, 2017-09-22
List_mini_nielegalny-tyton-i-papierosy-w-legalnym-sklepie
Czwartek, 2017-09-21
List_mini_dom-solny-luban-2017-11
Czwartek, 2017-09-21
List_mini_logo-metalowiec
Czwartek, 2017-09-21
List_mini_klub-strzelecki-granica
Czwartek, 2017-09-21
List_mini_lwowek-z-lotu-ptaka-2017
Czwartek, 2017-09-21
List_mini_zsoiz-lwowek-slaski-policealne
Czwartek, 2017-09-21
List_mini_dozynki-w-gajowce
Czwartek, 2017-09-21
List_mini_poszukiwane-audi-2017
Środa, 2017-09-20
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
Aktualności | Wydarzenia | Ludzie | Samorząd | Na sygnale | Wywiady | Historia | Galeria | Ogłoszenia |  Reklama | Praca