Wieś czereśniowym powidłem i miodem płynąca

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2017-04-19 09:56:32
Dworek – „Wieś czereśniowym powidłem i miodem płynąca”- Kraina pasieki „12 apostołów” i kwitnącej czereśni.

Z dala od głównych szlaków komunikacyjnych, pomiędzy dawnymi Płakowicami (Lwówek Śl. Zabobrze) a wsią Sobota (Zobten am Bober) znajduje się mała wieś o dość nietypowej i jakże ciekawej historii.

Dawniej, w zamierzchłych czasach, kiedy rozwój pszczelarstwa był jeszcze dość mocno zacofany, miód pozyskiwano podbierając cyklicznie z odnalezionych w lesie - umiejscowionych w ziemi bądź w starodrzewach „gniazd pszczelich”. Zajmował się tym nie byle kto, tylko wyuczeni wojowie, czeladnicy. W miarę jak zebrano odpowiednią wiedzę o zachowaniach owadów, ich bytowaniu, zwyczajach żywieniowych i sposobach ataku, postanowiono wdrożyć próby ich udomowienia. Dalekie wędrówki w głąb lasu były przecież dość niebezpieczne a i powroty z tak cennym łupem, jakim ówcześnie był miód były dość ryzykowne, Powzięto zatem starania by pszczoły bytowały w dość bliskiej, bezpiecznej odległości od człowieka. Długotrwałe obserwacje ich zachowań pozwoliły na ich późniejsze „udomowienie”. Nieżyjący już dziś regionalista i miłośnik Lwówka Śląskiego, Zygmunt Jędrasiak tak oto przedstawia początki bartnictwa, które później stało się pasją i profesjonalnym pszczelarstwem. „W pradawnych czasach roje pszczele gniazdowały w leśnych barciach, a bartnicy z trudem wspinali się na wysokie drzewa, podbierali miód. Później pszczoły udomowiono w zorganizowanych pasiekach przyzagrodowych. Roje umieszczano początkowo w tzw. „kuszkach” słomianych lub w drążonych pniach, które z czasem dzięki talentom rzeźbiarskim pszczelarzy, przybierały kształty postaci ludzkich, zwierząt i zabytkowych budowli. Były to rzadkiej piękności działa sztuki ludowej”. Tak oto na przestrzeni kilku wieków począwszy od wieku XVII we wsi Dworek (Höfel – poprzednia, wczesna nazwa wsi Hovelin) tworzono cyklicznie poszczególne postacie wyrzeźbione z kłód drewna.

Zdaniem dr B. Ogrodowskiej (etnograf i współpracownik PME w Warszawie), „Figury te z całą pewnością nie były dziełem jednego rzeźbiarza i nie miały charakteru stricte religijnego, dlatego, że przedstawiały po części zwykłych ludzi, mając charakter ludowy i folklorystyczny”. Przedstawiały one nie tylko postaci świętych, ale i tak jak wspomniano wyżej natchnieniem dla ówczesnych twórców byli zwykli ludzie, rzemieślnicy i ich życie codzienne. Nadawanie ulom postaci ludzkich o sakralnym charakterze wynika prawdopodobnie z faktu, że ule te rzeźbili ci sami rzeźbiarze, którzy to wykonywali podobne figury na zlecenie kościoła. Nadawanie ulom ludzkich kształtów realizowane było zazwyczaj na zlecenie majętnych gospodarzy, natomiast malowanie ich i nadawanie im jaskrawych barw miało znaczenie w przypadku samych pszczół, którym ułatwiało odnalezienie właściwego ula. Najstarsze z uli miały pionowy kształt, a z tyłu miały wydrążony długi pionowy otwór, gdzie na poszczególnych „półkach” pszczoły budowały swe gniazda. Z czasem tylną część tych pni oraz figur wydrążano tak by móc zamontowywać wewnątrz ramki, z których łatwiej było później zbierać miód. „Na Dolnym Śląsku ule figuralne były niegdyś powszechnie spotykane. Najbardziej znana pasieka, składająca się z uli figuralnych, znajdowała się we wsi Dworek (…) gdzie jakiś domorosły artysta – snycerz z XVI wieku ponadawał pniom kształty różnych postaci biblijnych. Budzą one zainteresowanie nie tylko najbliższej okolicy, podziwiają je także i obcy, zjeżdżający tutaj z odległych stron. Ule zachowały się bardzo dobrze do dzisiaj, mimo, iż liczą przeszło 300 lat”. Opis ten pochodził z 1913 roku, natomiast już 27 lat później sama pasieka liczyła 20 uli figuralnych. Były tam figury miedzy innymi: pszczelarza, chłopa z flaszką trunku, strażników z dzidami, pary narzeczonych, kobiet w strojach ludowych, postaci biblijnych, mnicha, zakonnicy, starca oraz biskupa. Do najciekawszych zachowanych do dziś uli z Dworka znajdujących się w Muzeum Etnograficznym we Wrocławiu, należą: ule przedstawiające Abrahama z Izaakiem oraz głowa tzw. „pasiecznika” stanowiąca fragment ula będącego „portretem” właściciela opisywanej tu Dworkowej pasieki.


Według informacji znajdujących się na wiejskiej tablicy, której jednym ze współtwórców był p. Piotr Wiśniowski (miejscowy regionalista i działacz społeczny, który to przez lata pieczołowicie zbierał wszelkie informacje, artykuły dotyczące historii wsi), możemy przeczytać, że, szczególne zasługi dla wsi miała rodzina Uberschar, której jeden z członków, miejscowy pszczelarz, zapoczątkował wielowiekową tradycję hodowli pszczół w niekonwencjonalnych jak na obecne czasy ulach figuralnych w Dworku. Po wojnie 30 letniej (1618-1648) we wsi po zmaganiach wojennych pozostało niewielu ludzi, w tym dwóch mężczyzn. Jednym z ocalałych był właśnie wspomniany Gottlieb (Gottfried) Uberschar i Gotfryd Gruetter. Ten pierwszy stał się „ojcem założycielem” jakże słynnej pasieki. Mówi się, że pasieka ta powstała jeszcze w okresie, gdy wsią zarządzał Klasztor w Nowogrodźcu. Po kasacji mienia kościelnego (1810) wsią zarządzała wspomniana
rodzina Uberschauer. Po śmierci Gotfrieda pasieka stała się własnością Hermanna Vogta, który część swojego majątku wykorzystał na stworzenie ówczesnego „wiejskiego muzeum”. Prezentował on nie tylko wyeksponowaną pasiekę z ulami figuralnymi, ale i też przedstawiał zebrane zbiory dotyczące historii wsi, naczynia, narzędzia do wydobywania i eksploatacji kruszców. W tym też okresie we wsi funkcjonowały dwie gospody, 34 domy mieszkalne i wiejska mała szkoła ewangelicka. Sama pasieka znajdowała się pod specjalnie zbudowaną do tego celu wiatą z zadaszeniem chroniącym drewniane cało postaciowe ule. Ule były wydrążone w środku i miały specjalne miejsca na ramki pszczele. Podobno jeszcze przed wojną hodowano w nich pszczoły. W 1813 roku w okolicach wsi stacjonowały kolejno armie biorące udział w wojnie napoleońskiej. Istniejąca już w tym czasie pasieka z ulami figuralnymi tak przypadła do gustu żołnierzom rosyjskim, iż w przypadku tej wsi zaprzestano grabieży i masowych podpaleń. W okresie II wojny światowej z uwagi na bliskość działań wojennych i zbliżającej się linii frontu (Pieszków- Sobota- Dębowy Gaj- Marczów) wspomnianą pasiekę zabezpieczono, kryjąc ją zapewne w pobliskim folwarku. Gdy sytuacja się ustabilizowała figury wróciły z powrotem pod chroniącą je wiatę, gdzie były eksponowane. Po wojnie opiekę nad figurami objęła rodzina Hapanowiczów. Przybyli na te tereny państwo Leokadia i Stanisław Hapanowicz decyzją władz powiatowych zajęli jeden z domów we wsi Chojnice (tak kiedyś nazywał się Dworek). Mieszkali oni razem z mamą Pani Leokadii, panią Heleną Strebejko, pomagającą w gospodarstwie i opiece nad dziećmi. Przez niemal pięć lat dziadek mojej koleżanki opiekował się tą pasieką, remontując mocniej zniszczone figury. Zajmował się tym w większości wieczorami po pracach przydomowych na gospodarstwie. 

Państwo Hapanowicz.  Fot. ze zb. M. Radłowskiej

Na zdjęciu Helena Strebejko wraz z rodziną - Chojnice. Fot. ze zb. M. Radłowskiej
 
W roku 1949 istnieniem uli figuralnych zainteresowało się Ministerstwo Kultury i Sztuki współpracujące z komórkami rewindykacyjnymi poszukującymi na „Ziemiach Odzyskanych” wszelkich cennych obiektów, przedmiotów mających znaczenie kulturowe, historyczne i muzealne.



Tak oto w 1950 roku pasieka na zawsze opuściła wieś Dworek, trafiając do Skansenu Pszczelarskiego w Swarzędzu, a stamtąd częściowo do Muzeum we Wrocławiu. Dotychczasowy opiekun pasieki otrzymał, jako zadośćuczynienie osiem tysięcy złotych premii pod warunkiem przekazania do dyspozycji wojewody wrocławskiego czternastu zabytkowych uli. Gdzie znajduje się reszta tego po dziś dzień nie wie nikt. Podobno zanim do Chojnic (Dworka) przybyli państwo Hapanowiczowie ktoś życzliwy zainteresował się którąś z nich. Zresztą po wojnie pełno tu było poszukiwaczy i złodziei próbujących szybko wzbogacić się na zachodnich bogatych ziemiach przejętych od okupanta. Ziemiach, gdzie po opuszczeniu domostw przez Niemców, stała w zagrodzie niejedna krowa, a na piecu był jeszcze ciepły chleb. Sam Stanisław Hapanowicz niechętnie chciał oddać remontowane przez siebie figury, jednak „wizyty ówczesnej władzy ludowej” szybko uświadomiły mu, że ma na utrzymaniu dzieci i winien jest wdzięczność za otrzymane gospodarstwo, a sama władza potrafi być „wdzięczna swym lojalnym współpracownikom”. Takim oto sposobem nie miał większego wyboru, musiał jakoś odnaleźć się w trudnej powojennej rzeczywistości.


Sam Dworek to nie tylko „Pasieka 12 Apostołów”. Z historią wsi nieodzownie związane było też „Święto Kwitnienia Czereśni”. Przed wojną wieś znana była z ogromnego sadownictwa, gdzie pełno było sadzonych w rzędach oraz przy drodze od Płakowic (Plagwitz am Bober) aż po samą Sobotę (Zobten am Bober) drzew owocowych różnych gatunków. Znane są opowieści dorosłego już pokolenia powojennych dzieci, które pamiętają smak Dworkowych czereśni i ogromne ilości drzewek rosnących niczym las przy okolicznych polach. Jakże pięknie wyglądało to wiosną jak następowało kwitnienie, brzęczenie pszczół, śpiew ptactwa stwarzał istnie sielankowy obraz polskiej powojennej wsi. Z uwagi, na jakość gleb o charakterze piaszczystym, uprawa rolnictwa była nieco utrudniona, toteż zajęto się tu sadownictwem. W roku 1913 na przykład w samej wsi zanotowano ponad 6000 sztuk różnego rodzaju drzew owocowych, z czego większość stanowiły wiśnie i czereśnie. Samo święto przyciągało corocznie nie tylko wielu klientów, ale i kontrahentów z odległych stron. Podpisywano umowy i dokonywano transakcji na dostawy, których celem były rynki w stolicy Niemiec, Dreźnie, Bremie a nawet Hamburgu, gdzie trafiały do portu. „ Zbierane do koszyków owoce dowożone były na lwówecki dworzec kolejowy. Ich celem były rynki Berlina i Drezna. Miękki asortyment tych owoców przeznaczany bywał do wytwórni marmolady. Najcenniejszą z odmian była twarda łutówka –najlepsza do przechowywania, uzyskująca wyższe ceny, niż inne odmiany. Poza czereśnią mieszkańcy Dworka uprawiali również szlachetne odmiany jabłoni i grusz, ale plantacje tych drzewek, z powodu słabych gleb, nie miały tam nigdy znaczenia gospodarczego”.  Dziś Dworek to wieś, w której prężnie działa pewne stowarzyszenie zrzeszające mieszkańców chętnych coś uczynić dla rozwoju i integracji wsi, mimo iż ona sam podzielona jest jakoby na dwa odrębne obozy, grupy nieco inaczej widzące słowo „ rozwój” i „przyszłość wsi”. Jakby na to nie patrzeć wieś ta z roku na rok przeobraża się ewoluuje. Co ciekawe sam Dworek się rozbudowuje. Powstają nowe domy, miejsce biwakowo-wypoczynkowe, scena wiejska. Realizowane są prace nad szlakami turystycznymi. Organizowane imprezy z cyklu Geocaching, czyli gry terenowe z użyciem GPS polegające na poszukiwaniu "skarbów" ukrytych przez jej innych uczestników na określonym na mapie obszarze. We wsi działa stowarzyszenie pomagające dzieciom, działające na rzecz społeczności lokalnych.


 

Wieś ta ma potencjał bardziej w kierunku agroturystyki, ma bogatą historię stanowiącą jej bazę w strategii przyszłego zagospodarowania terenu i stanowi alternatywę dla miasta, w którym brak już terenów inwestycyjnych i ciekawych działek budowlanych. Warto byłoby postawić na tradycjonalizm i wrócić być może do jakże starej tradycji uprawy plantacyjnej drzew owocowych. Być może znów Dworek byłby mekką miłośników i znawców czereśni, a co za tym idzie słodkich Dolnośląskich marmolad. Wszystko w rękach mieszkańców Dworka, którzy powinni się skupić na odłożeniu waśni i własnych aspiracji na rzecz integracji i wspólnego działania. Tak, aby Dworek nie był wsią, przez którą „się tylko przejeżdża”, ale miejscem odpoczynku, zadumy i integracji. Miejscem gdzie po dziś dzień praktykowane są tradycje pszczelarskie, o czym to mogliśmy ze „słodką satysfakcją” przekonać się na ostatnim organizowanym tam zlocie Geocachingowców z całej niemal Europy.

Małe kalendarium wsi Dworek:
1217 – pierwsza wzmianka o wsi przy uzyskaniu przez miasto Lwówek Śląski praw miejskich
1813 – przez wieś przechodzi fala wojska biorących udział w zmaganiach wojny napoleońskiej
1824 – pierwsze wzmianki o pasiece znajdującej się we wsi Dworek koło Lwówka
1869 – powstaje Zespół Folwarczno – Dworski znajdujący się w centralnej części wsi
1945 – wieś znajduje się w pobliżu linii frontu
1945 – wieś nosi nazwę Chojnice
1947 – zmiana nazwy wsi z Chojnice na Dworek
2012 – odtworzono cztery z 20 uli figuralnych (realizm odtworzenia i ocenę pozostawiamy turystom i znawcom sztuki ludowej i folkloru)

Bibliografia:

Eugeniusz Braniewski – „Czereśniowe tradycje Dworka”, Kurier Lwówecki nr.6/96, str. 7
Eugeniusz Braniewski –„ Jeszcze o Pasiece Dwunastu Apostołów z Dworka” GZL, nr.6/1992, str. 5
E. Berendt  – „ Rzeźba ludowa na Dolnym Śląsku XVIII-XIX w.” Wrocław 1995, str. 169-173.
Kazimierz Jagieła –„ Najstarsza Dolnośląska Pasieka ze wsi Dworek koło Lwówka Śląskiego”, str. 113-128
Szymon Wrzesiński, Eugeniusz Braniewski –„ Napoleon nad Bobrem i Kwisą”, wyd. CB, Warszawa 2013
Zygmunt Jędrasiak – „Pasieka Dwunastu Apostołów w Dworku”, Gazeta Lwówecka nr.4/1992, str.4

Autor: Przemysław Popławski – pracownik ZPEW we Lwówku Śląskim, pasjonat filokartysta, regionalista. Autor kilkunastu artykułów w prasie regionalnej oraz współautor: „Tajemnic Zamku Grodziec i Pałacu Ambasadora III Rzeszy” (Wyd. CB), „Pogórze Izerskie w cieniu swastyki” (Wyd.), „Wojna 30-letnia i Kampania Napoleońska na terenie Powiatu Lwóweckiego i Mikroregionu Frydlanckiego ”
 
Zobacz galerie:
Komentarze:
Aparatxxx
Środa, 2017-04-19 11:30
Bardzo to ciekawe może warto byłoby umieszczać takie artykuły
starszym dla przypomnienia, młodym dla zapoznania się z historią najbliższych okolic.
Bardzo dziękuję autorowi i proszę o więcej.
AparatObozy
Środa, 2017-04-19 12:30
A było tak pięknie!
Czar prysł.....
Po cholerę mieszać mieszkańców .....
Beeeeeeee
AparatDworek 2017
Środa, 2017-04-19 23:32
Obecnie we wsi niema żadnych obozów, podziałów,kłótni, prężnie działa Stowarzyszenie "Nasz - Dworek" które wiele robi dla dzieci i mieszkańców.Efekty można zobaczyć na co dzień. Autor chyba ma nieaktualne informacje.Mimo występujących pewnych nieścisłości,sam artykuł ciekawy.
AparatULE
Czwartek, 2017-04-20 00:09
Te stare ule powinny wrócić do Dworka, dlaczego dawniej tam je eksponowano a dziś nie możemy ?
AparatKolo
Czwartek, 2017-04-20 09:12
Pięknie Panie Przemku. Prosimy o więcej.
AparatAnna
Czwartek, 2017-04-20 11:33
Nie tylko w Dworku ludzie są podzieleni, w mojej wsi też kiedyś było niewesoło, ale teraz mamy fajnego sołtysa, który postawił sobie za cel zjednoczenie sąsiadów i poświęca na to dużo czasu i ma fajne pomysły.
AparatObserwatorka
Czwartek, 2017-04-20 12:32
W każdej wsi istnieją różnice zdań i podziały na tych bardziej zaangażowanych i mniej zaangażowanych w sprawy rozwoju czy przyszłości wioski.Sam artykuł ciekawy, fajna promocja Dworka , ale każdy z Sołtysów coś pozytywnego zrobił dla Dworka, myślę że to nie czas i miejsce na rozpamiętywanie.Jedno słusznie autor napisał że mieszkańcy powinni skupić się na integracji i wspólnym działaniu.Tak u nas jest a jak pisze się artykuły i nie sprawdza u źródeł to potem wychodzą dziwne komentarze i krzywe spojrzenia na ulicy.Miło się czyta ale widać że autor dopiero zaczyna ,rozwija umiejętności pisarskie bo zalatuje mi tu lekkim brakiem taktu dziennikarskiego.
AparatWojciech
Czwartek, 2017-04-20 12:53
Artykuł bardzo fajny ,ale kilka zdań bym wykreślił i nie upubliczniał bo i po co.
AparatNIC NEGATYWNEGO
Czwartek, 2017-04-20 14:14
Ja nie widzę w tym artykule nic negatywnego, facet napisał w nim to jak widzi historie wsi. Nikogo nie obraził. A to jak kiedyś było w Dworku każdy wie że tak jak na innych wsiach.Mam tam ciotkę wiec czasem przyjeżdżałam.Piękne miejsce można tam na prawdę wypocząć.Z Dworka szło się do wsi Sobota nad rzekę popływać.Po zdjęciach widzę że kilka rzeczy się zmieniło. Widzę tez że Dworek zmierza w dobrym kierunku. Dlaczego nigdzie nie pisało o imprezie w Dworku ?.Pozdrowienia dla "dziewczyn".
AparatGrażynka
Czwartek, 2017-04-20 14:25
Nam Dworek kojarzy się właśnie z drzewami owocowymi , jako dzieci podkradałyśmy ukradkiem wiśnie i czereśnie z rosnących przy drodze drzew.Dziś niema już tych drzew , ktoś je pousuwał.W Dworku zawsze kupowało się miód. Była to taka nasza przystań w drodze na grzyby czy jagody w kierunku Pieszkowa i Bielanki.W lesie pamiętam dużo lejów i dołów w których zbieraliśmy z mamą prawdziwki.Wujek mówił ze to po bombach , gdzieś czytałam ze to okopy , kiedy indziej mówiono mi że to dawne doły kopaczy. Co to jest ?.Pozdrawiam wszystkich Dworkowiczów. Kochani macie wspaniałą wieś i wspaniałą historię.
AparatBożena
Czwartek, 2017-04-20 23:00
Tęsknota za tym, co było, obudziła się we mnie po przeczytaniu tego tekstu. Dziękuję... Pamiętam i z dumą wspominam "czereśniowy"Dworek. Zawsze pozostanie wsią mojego dzieciństwa i chyba dlatego do tej pory nie mogę znaleźć mojego miejsca na ziemi, choć już nie mieszkam tam 30 lat. Cudowna wioska, która zawsze będzie mi się kojarzyła jako jedna wielka rodzina. I niech tak będzie!
AparatKtosiek
Piątek, 2017-04-21 16:24
W tej miejscowości pomysły to sedno istnienia, może choć w części uda się odnowić czereśniowe tradycje. Jak się dobrze pokombinuje to nigdy nie wiadomo. Tam jest POTENCJAŁ. Pozdrawiam Mieszkańców.
AparatMariola
Niedziela, 2017-04-23 15:35
Dziękuję za ciekawy artykuł i piękne stare zdjęcia z Dworka, pozdrawiam serdecznie.
Aparatpolak potrafi.....
Niedziela, 2017-04-23 19:58
Jaki tam potencjał ma ta wioseczka skoro tam ptaki zawracają, młodych policzyć się uda na palcach dwóch rąk, nie wspomnę już o dzieciach. Trzeba być wdzięcznym że tam prąd dochodzi.Co z tego ze mają fajne miejsce biwakowe skoro niema tam bieżącej wody, prądu ani WC.Turyści załatwiają swoje potrzeby po okolicznych krzaczkach.W lesie pomiędzy Dworkiem a Sobotą,wizytówka wsi gminne wysypisko śmieci: stare łóżka,sedesy, umywalki , armatura, ciekawe skąd ?.Najbliższe zabudowania to Dworek.
Aparatxxx
Niedziela, 2017-04-23 20:10
miejsce biwakowe w Dworku tylko dla wybranych , jak tam byliśmy zostaliśmy wyproszeni pod pretekstem głośnej muzyki z auta i pozostawionych śmieci, jakich śmieci skoro wszystko ze sobą zabraliśmy ?, to był ktoś inny, nie my.Gdzie młodzież ma się spotykać ?
AparatCzyli
Poniedziałek, 2017-04-24 16:35
Śmieci od niedawna tam się pojawiły ale żeby to było od kogoś kto mieszka blisko to wbrew logice. Ktoś przejazdem raczej tak się podpisał. Zatrzymał się na chwilkę i zrywka.
AparatSmieci w lesie
Czwartek, 2017-04-27 14:38
To są śmieci budowlane, ciekawe kto na przestrzeni kilku miesięcy remontował,budował coś we Dworku. To nie oskarżenie , tylko przypuszczenie "Panie X".
AparatDWOREK @)!&
Czwartek, 2017-04-27 14:44
Teren ten był już sprzątany, ale zawsze znajdzie się jakiś Cham bez kultury i wyobraźni który zaśmieca naszą okolice.Ktoś kto ma busa lub przyczepkę bo to nie są śmieci małogabarytowe, do osobówki ich sobie nie wpiepszył idota społeczny .Sobie debilu na podwórko pod dom wywal !.Złapie do wrzucę do tego dołu skąd glinę kradniecie
Aparatmajóweczkowo
Niedziela, 2017-05-07 07:05
A wczoraj we wsi była Majówka z mszą św.I przyznam ku naszemu zdziwieniu ze było nawet sporo ludzi.Byli podobno motocylkiści(ale tylko podobno bo jak my przyjechalismy to motoru nie uświadczyismy).Za to przywitano nas niezwykle ciepło jakbysmy wrucili po 30 latach z Ameryki.Dlatego Dworek -Brawo wy
Aparat:)
Poniedziałek, 2017-05-08 14:14
Ładne te rzeźby. Takie regionalne, swojskie :)
AparatProps
Poniedziałek, 2017-05-08 14:17
Miło się czyta, brawo Przemku!
Dodaj komentarz

Kalendarz wydarzeń

Prev
Lipiec 2017
Next
Po Wt Śr Cz Pi So Nd
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Mini_andrzej-duda
Poniedziałek, 2017-07-24
List_mini_segregacja-smieci
Poniedziałek, 2017-07-24
List_mini_mirsk-gala-izerska-2017
Poniedziałek, 2017-07-24
List_mini_wyrok
Poniedziałek, 2017-07-24
List_mini_gala-izerska-mirsk-2017
Niedziela, 2017-07-23
List_mini_wyzel-wietnamski-kotliska
Piątek, 2017-07-21
List_mini_xix-izerska-gala
Piątek, 2017-07-21
List_mini_leon-pies
Piątek, 2017-07-21
List_mini_day-camp
Piątek, 2017-07-21
List_mini_motopark-olszyna-2017
Piątek, 2017-07-21
List_mini_skradziony-rower
Piątek, 2017-07-21
List_mini_kopalnia-miedzi-lwowek-generalna-dyrekcja-ochrony-srodowiska
Piątek, 2017-07-21
List_mini_fiat-kradziez-lubomierz
Czwartek, 2017-07-20
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
Aktualności | Wydarzenia | Ludzie | Samorząd | Na sygnale | Wywiady | Historia | Galeria | Ogłoszenia |  Reklama | Praca