Slider_drzwi-lwowek-wyprzedaz-2019-6 Slider_zloty-rog-lubomierz-2 Slider_bezplatna-komunikacja-autobusowa-w-gminie-mirsk Slider_8-----letni-marcel-potrzebuje-naszej-pomocy Slider_gryfow-slaski-w-holdzie-pawlowi-adamowiczowi

Lwóweckie Amazonki i wojna religijna

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2015-09-17 11:56:36


Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle…” - mawiano nieraz w męskim gronie. W rzeczywistości wielu z mężczyzn - wypowiadając te słowa - rozglądało się, czy nie słyszała ich żona. W końcu wielu z nich było słabszych fizycznie, panikowało przy byle okazji, a nawet gorzej władało bronią. Dowodem na kobiecą dominację, niechaj będzie pewna historia, która wydarzyła się we Lwówku Śląskim w 1631 roku…


Przełom XVI i XVII w. zaznaczył się początkiem kontrreformacji na Śląsku. Kościół katolicki rozpoczął bowiem działania przeciw protestantom, pragnąć odzyskać dawne wpływy. Szukając wparcia sięgnięto między innymi po pomoc władców europejskich. Czescy protestanci, oburzeni takim postępowaniem, 23 maja 1618 r. wyrzucili w Pradze przez okno… królewskich przedstawicieli! Wydarzenie to stało się początkiem powstania przeciw Habsburgom, które w konsekwencji doprowadziło do wielonarodowego konfliktu zbrojnego, zwanego wojną 30-letnią.

Przez pierwsze lata rozmaite wojska, pojawiające się od czasu do czasu nad Bobrem i Kwisą, najczęściej oczekiwały tymczasowego kwaterunku oraz wyżywienia. Końcówka lat 20. to przede wszystkim pojawienie się na ziemi lwóweckiej dragonów gen. Lichtensteina. Widocznym efektem ich pobytu było przymusowe skatolicyzowanie ewangelickich świątyń oraz odprawienie z miast i wsi protestanckich duchownych. Dopełnieniem tych działań była decyzja starosty księstwa, który kilkukrotnie wysyłał jezuitów do Lwówka Śl. Oprócz codziennych mszy w obu kościołach mieli też wywierać stały nacisk na rajców, by wszyscy urzędnicy miejscy przyjmowali komunię świętą. Po kilku dniach przyszedł czas na członków cechu piekarzy i rzeźników, którzy wraz ze swymi rodzinami musieli udawać się do kościołów i aktywnie uczestniczyć w Mszach Św. w obrządku katolickim. Takie działania spowodowały, iż część mieszczan zdecydowała się opuścić miasto, aniżeli być zmuszanym do zmiany wyznania. Z tego powodu dragoni niemal każdego dnia wykonywali patrole celem schwytania i doprowadzenia do miasta kolejnych uciekinierów, gdzie zmuszano ich do rekatolizacji. W takiej właśnie sytuacji doszło we Lwówku Śl. do niezwykłych wydarzeń. Pomógł mi w tym pewien starodruk, gdzie natrafiłem na opowieść o odważnych kobietach nad Bobrem…

W styczniu 1631 r. starosta księstwa powołał na stanowisko miejskiego proboszcza w Lwówku, Korneliusza Erdmanna. Był to jednak złośliwy i kłótliwy klecha, który w już kwietniu z ambony krzyczał, że to kobiety wywołały wojnę religijną w Europie! Zapewne stwierdził tak, gdyż tutejsze mieszczki silnie trwały przy nauce protestanckiej, podczas gdy ich bojaźliwi mężowie, po zastraszeniu, szybko wracali na łono Kościoła katolickiego. Duchowny nie potrafił przewidzieć, jak bardzo ryzykowne potrafi być zadzieranie z niewiastami. Wkrótce potem wrogi im proboszcz doprowadził do zebrania rady miejskiej w ratuszu, gdzie miano zastanowić się nad tym, jak złamać upór lwóweckich kobiet. Rajcom przewodniczył królewski sędzia, który chciał pokazać pozostałym, jakim panem jest w swoim domu. Za pośrednictwem zbrojnego sługi kazał przyjść do ratusza swojej własnej żonie, a ponadto połowicy burmistrza i żonom rajców. Liczono, że po ich nawróceniu, reszta szybko się podda. Nie przewidział jednak tego, że jego własna żona zamknie reprezentanta władz w jednym z pomieszczeń w domu, po czym wezwie wielka grupę kobiet z miasta! Niebawem w ratuszu stawiło się ponad 260 niewiast, z żoną sędziego na czele. Ich wściekłe miny oraz trzymane kamienie, broń i potrząsanie pękami kluczy, tak bardzo wystraszyły grupę mężczyzn, że radni dali drapaka! Z proboszczem na czele pośpiesznie wymknęli się przez tylne i od lat nieużywane przejście, wzbijając w górę tylko stary kurz. Z ratusza uciekł również starosta księstwa, Henryk von Bibran. Zaciekły wróg protestantów miał wyskoczyć przez okno, pod którym czekał jego koń. Chwilę później pogalopował do Płakowic, by się schronić w zaprzyjaźnionym pałacu Schaffgotschów. Co ciekawe; rozwścieczone kobiety nie wróciły do swych domów, lecz zamknęły się w ratuszu. Następnie uchwaliły, że aż do śmierci pozostaną przy religii protestanckiej. Po zawarciu tego przymierza skierowały się do okien, by krzyczeć i pomstować na swoich mężów. Używały przy tym takich epitetów, że żaden z nich bardzo długo nie odważył się pokazać na ulicy. Następnego dnia lwóweckie mieszczki wzięły w niewolę katolickiego klechę, który znów grzmiał z ambony. By nie doszło do jeszcze bardziej dramatycznych wydarzeń - burmistrz, na żądanie swej żony, wysłał do proboszcza wiadomość grożąc mu surowymi konsekwencjami, jeśli ten nie pozostawi kobiet w spokoju. W wielkim strachu duchowny przystał na to, dzięki czemu mieszczki w wielkim triumfie powróciły do swych domów. Walka o wolność wyznania została wygrana…

W przeciągu kolejnych kilkunastu miesięcy nad Bobrem pojawiały się rozmaite oddziały, co wpływano na to, że miastem na przemian władali protestanci, bądź katolicy. Najgorszy czas nastąpił wiosną 1640 r., kiedy szwedzki komendant nakazał przygotować przedpole do walki obronnej. Dla zrealizowania tego celu wyburzono większość budynków położonych przed Bramą Złotoryjską (ob. niezachowana). Następnie wokół murów obronnych, bram, wież i bastei, przygotowano szańce, w których umieszczono rowy strzelnicze. Do większych walk o miasto doszło co prawda 16 lipca, jednak stacjonującej tutaj załodze udało się przetrwać. Szwedzi przebywali we Lwówku Śl. do początku 1642 r. Wówczas to pod Bóbr przybyło 5 regimentów wojsk cesarskich. 6 lutego przystąpiono do oblężenia „Lwiego Grodu”. Dziewięć dni później wojska katolickie wkroczyły do miasta. Wydawało się, iż w końcu nastanie spokój w zniszczonym Lwówku Śl. Niestety pod koniec września pod miastem znów pojawili się Szwedzi. Po zniszczeniu części zabudowań, na skutek ostrzału z Góry Szpitalnej i pokonaniu wojsk cesarskich na szańcach, wkroczyli do miasta łupiąc i grabiąc zarówno prywatne posesje, jak i budynki publiczne. 1 grudnia 1643 r. miało miejsce kolejne oblężenie Lwówka Śl. Tym razem pod murami stanęli cesarscy rajtarzy oraz piechota. Po wspomożeniu wojsk artylerią, przystąpiono do kilkudniowego ostrzału miasta. Ubocznym skutkiem tych działań było zniszczenie wielu budynków oraz pożary poszczególnych ulic. Wystraszone kobiety i dzieci schroniły się w kościołach, zaś mężczyzn zagoniono do zasypywania wyrw w murach miejskich. Po tygodniu krwawej batalii wyczerpana załoga wywiesiła białą flagę.

W 1648 r., po podpisaniu pokoju westfalskiego kończącego wojnę 30-letnią, część Lwówka Śl. znajdowała się stanie kompletnej ruiny, a ponadto wyjechała stąd większość mieszczan. Z kwitnącego ośrodka produkcyjno-handlowego i jednego z liczących się miast na Dolnym Śląsku zmienił się w prowincjonalny ośrodek o lokalnym znaczeniu. Długie dekady musiały upłynąć zanim opanowano gwałtowny wzrost przestępczości, zaczęto uprawiać porzucone ziemie i odbudowano domy…

Wydarzenia, które miały miejsce we Lwówku wiosną 1631 r. określa się w niemieckiej i polskiej literaturze mianem „Babskiej wojny” (niem. Der Weiberkrieg). Jedną z najciekawszych pamiątek po religijnym buncie odważnych kobiet jest kopia obrazu umieszczona w Sali Ławy lwóweckiego ratusza.


Nap. Szymon Wrzesiński, współautor książek: „Wojna 30-letnia i kampania napoleońska na terenie powiatu lwóweckiego i mikroregionu frydlanckiego (Jelenia Góra 2013) oraz „Napoleon na Bobrem i Kwisą. Szlakiem bitew, skarbów i zabytków wojny 1813 roku” (Warszawa 2013). Ta ostatnia do kupienia w księgarniach internetowych: 
 

Komentarze:
Aparat***
Czwartek, 2015-09-17 17:50
no kobitki, historia lubi się powtarzać
Aparatchłop
Czwartek, 2015-09-17 18:15
Teraz może Marioli nie zaatakuję, nasze kobitki poczekają na wybory, bo po kolejnych będzie znowu ogrom facetów w urzędzie. I jak im władza nie dogodzi, to historia może się powtórzyć. Chyba, że teraz plan ataku facetów na kobiece władze ;) ?
Dodaj komentarz

Kalendarz wydarzeń

Prev
Styczeń 2019
Next
Po Wt Śr Cz Pi So Nd
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Mini_gryfow-slaski-w-holdzie-pawlowi-adamowiczowi
Sobota, 2019-01-19
List_mini_straz
Sobota, 2019-01-19
List_mini_swieradowianie-uczcili-pamiec-prezydenta-adamowicza-1
Piątek, 2019-01-18
List_mini_citroen-odnaleziony
Piątek, 2019-01-18
List_mini_syrena
Piątek, 2019-01-18
List_mini_ratusz-na-gryfowskim-rynku
Piątek, 2019-01-18
List_mini_uwaga-trojkat-ostrzegawczy
Piątek, 2019-01-18
List_mini_wiszace-kable-zerkowice-2019-200
Piątek, 2019-01-18
List_mini_sukces-kadry-football-academy-lwowek-slaski
Piątek, 2019-01-18
List_mini_citroenc3
Piątek, 2019-01-18
List_mini_ogien-na-dachu-we-wleniu-2019-1
Czwartek, 2019-01-17
List_mini_gryfow-pozegna-pawla-adamowicza
Czwartek, 2019-01-17
List_mini_dzialania-przeciwko-przestepczosci-narkotykowej-na-terenie-powiatu-lwoweckiego-2019
Czwartek, 2019-01-17
List_mini_soltys
Czwartek, 2019-01-17
List_mini_terminale
Czwartek, 2019-01-17
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
Aktualności | Wydarzenia | Ludzie | Samorząd | Na sygnale | Wywiady | Historia | Galeria | Ogłoszenia |  Reklama | Praca