Czy św. Faustyna Kowalska zostanie patronką gminy Mirsk ?

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2018-06-08 10:42:25
W kwietniu br., z Parafii Rzymskokatolickiej pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie, do Burmistrza Miasta i Gminy Mirsk oraz Rady Miejskiej Gminy Mirsk  wpłynęło pismo następującej treści:

Żywy Różaniec przy Parafii p.w. Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie w Mirsku występuje z inicjatywą, aby w stulecie odzyskania niepodległości Państwa Polskiego (11.11.2018r.) naszą małą ojczyznę, gminę, miasto i wszystkie wsie stanowiące wspólnotę administracyjną i terytorialną polecić i oddać pod opiekę św. Faustyny Kowalskiej, przyjmując ją jako patronkę naszego miasta i gminy Mirsk.

Uzasadnienie: Setna rocznica odzyskania niepodległości, po 123 latach wymazania Polski z mapy świata jest niepowtarzalną okazją, a zarazem zadaniem dla współczesnego pokolenia, aby dziękować Panu Bogu za pełny dar wolności i niepodległości i robić wszystko, co jest w naszej mocy, aby tą wolność zachować i umocnić. Wolność nie jest dana na zawsze, czego nasz naród szczególnie doświadcza. Nawet w tym stuleciu pełną wolnością mogliśmy się cieszyć dokładnie 50 lat, a drugie 50 lat byliśmy zniewoleni największymi totalitarnymi ideologiami, systemami XX wieku jakie światu, a szczególnie Europie zgotowali nasi najbliżsi sąsiedzi - hitlerowskie Niemcy i komunistyczna Rosja.

Dzisiaj nasza Ojczyzna nie jest wolna od wrogów wewnętrznych i zewnętrznych, nigdy nie była i tak do końca nigdy nie będzie w stanie uwolnić się od nich. Zło współczesnego świata coraz odważniej pokazuje swoje oblicze, nienawiść, agresja, kłamstwo, z wielką siłą usiłują wyprzeć miłość, przyjaźń, zgodę i prawdę. Dostrzegając te zagrożenia i biorąc odpowiedzialność za obecne i przyszłe pokolenia na mirskiej ziemi żyjące, pragniemy i chcemy polecić Bogu w Trójcy Jedynemu nasze miasto i gminę za szczególnym wstawiennictwem św. Faustyny Kowalskiej obierając ją patronką miasta i gminy Mirsk.

Dlaczego św. Faustyna? Święta Faustyna Kowalska przez samego Jezusa Chrystusa nazwana „Sekretarką Miłosierdzia Bożego” i przesłaniem jekie przekazała Polsce i światu z prywatnych objawień jest naszym zdaniem odpowiednią patronką na trudne czasy. Ludzkość zniewolona pychą  i grzechem potrzebuje bardziej miłosierdzia jak chleba. Jej czas ziemskiego życia (1905 - 1938) może być dla nas symbolem przejścia z niewoli do wolności, urodziła się w niewoli, zmarła w wolnej Ojczyźnie - Polsce.

Bardzo prosimy władze kościelne wszystkich parafii naszej gminy, jak również władze samorządowe o pomoc w rozpropagowaniu naszej inicjatywy wśród wiernych i wszystkich mieszkańców wspólnot samorządowych miasta i sołectw. Jeżeli nasza inicjatywa uzyska szerokie poparcie wśród naszego społeczeństwa, w co mocno wierzymy, to następnym krokiem będzie podjęcie stosownej uchwały przez władze samorządowe, a uwieńczeniem wspólne ogłoszenie Patronki Miasta i Gminy Mirsk przez władze kościelne i samorządowe w setną rocznicę odzyskania niepodległości.

W imieniu wszystkich Róż Różańcowych żeńskich i męskich przy Parafii  p.w. ZNMP w Mirsku podpisali zelatorki i zelatorzy: Barbara Przybylska, Irena Gwara, Longina Śliwińska, Jadwiga Koziołkiewicz, Antonina Gzik, Genowefa Rams, Jolanta Paluchowska, Zofia Oś, Maria Szwałko, Roman Wilk, Stanisław Kocyła oraz ks. dr Zbigniew Radziwołek - Proboszcz Parafii p.w. ZNMP w Mirsku.” W związku z tym prosimy mieszkańców miasta i gminy Mirsk o wyrażenie swojej opini na zaproponowane przez Koło Żywego Różańca ustanowienie  patronką całej gminy św. Faustyny. I aby choć trochę przybliżyć jej postać przytaczam kilka informacji o niej.

Przyszła na świat 25 sierpnia 1905 roku jako trzecie z dziesięciorga dzieci w rodzinie Marianny i Stanisława Kowalskich, ubogich rolników ze wsi Głogowiec (nieopodal Łodzi). Na chrzcie świętym w kościele parafialnym w Świnicach Warckich otrzymała imię Helena. Dziewczynka od najmłodszych lat twierdziła, że odczuwa w sobie obecność Jezusa, co wyrażało się umiłowaniem modlitwy, pracowitością, posłuszeństwem i wielką wrażliwością na ludzką biedę. Kiedy miała dziewięć lat przystąpiła do I Komunii świętej, którą głęboko przeżywała. Wybuch I wojny światowej zakończył jej trzyletnią edukację. Po wojnie, jako kilkunastoletnia dziewczyna opuściła rodzinny dom, by na służbie u zamożnych rodzin w Aleksandrowie, Łodzi i Ostrówku zarobić na własne utrzymanie i pomóc rodzicom. Prowadziła normalne życie, ale objawienia nie ustawały.

Głos powołania w swej duszy słyszała już od siódmego roku życia, ale wobec braku zgody rodziców na wstąpienie do klasztoru, próbowała go w sobie zagłuszyć. Przynaglona jednak wizją cierpiącego Chrystusa, który zażądał wprost: „jedź natychmiast do Warszawy, tam wstąpisz do klasztoru, pojechała i pomimo wielu trudności, 1 sierpnia 1925 roku, wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W klasztorze, jako s. Maria Faustyna, przeżyła trzynaście lat pełniąc obowiązki kucharki, ogrodniczki i furtianki w wielu domach zgromadzenia, najdłużej w Płocku, Wilnie i Krakowie. Gorliwie spełniała wszystkie prace, wiernie zachowywała reguły zakonne, była skupiona, milcząca, a przy tym naturalna, pełna życzliwej i bezinteresownej miłości. Jej życie, na pozór bardzo zwyczajne, monotonne i szare, kryło w sobie nadzwyczajną głębię zjednoczenia z Bogiem.

Niby zwyczajny życiorys świętej, ale wielu ludzi uważa,  iż s. Faustyna była wyjątkowa. Rozmawiała z Bogiem, jak z normalnym człowiekiem-przyjacielem. Lecz nie są to spotkania z Bogiem jako wyobrażeniem, lecz z Bogiem pozwalajacym doświadczać swojej obecności.  Przeżycia mistyczne siostry Faustyny były darem Boga. A ponieważ święta nieustannie doświadczała stanu zjednoczenia mistycznego toteż wydawały się one jej czymś zwyczajnym i naturalnym mimo swego nadprzyrodzonego charakteru. Świadczą one też o jej intensywnym życiu duchowym, jakie prowadziła. U podstaw jej duchowości leży tajemnica miłosierdzia bożego, którą ona rozważała w słowie bożym i kontemplowała w codzienności swego życia. Poznawanie i kontemplacja tajemnicy miłosierdzia bożego rozwijały w niej postawę dziecięcego zawierzenia wobec Boga i miłosierdzia względem bliźnich. Świadoma swej roli w kościele, współpracowała z miłosierdziem bożym w dziele ratowania zagubionych dusz. Na życzenie i za przykładem  Jezusa w tej intencji złożyła swoje życie w ofierze.  Cierpiała strasznie (we wrześniu 1936 r. stwierdzono u niej gruźlicę płuc). Jednak nie skarżyła się, nie pytała, czy inni cierpią dla Boga tak jak ona. Cierpiała za konających w szpitalu, za kapłanów, za narody, za świat cały. I prosiła o więcej cierpień i o więcej sił, żeby tych cierpień jak najwięcej wytrzymać i jak najwięcej cudzych grzechów nim odkupić. Dziękowała nawet za chorobę i niedomagania fizyczne.

Lata jej zakonnego życia obfitowały  nadzwyczajne łaski. Siostrę Marię Faustynę wybrał  Jezus na sekretarkę i apostołkę swego miłosierdzia, aby przez nią przekazać światu wielkie orędzie.

Misja s. Marii Faustyny polega na 3 zadaniach:
1. Przybliżeniu i głoszeniu światu prawdy objawionej w Piśmie Świętym o miłosierdziu Boga do każdego człowieka.
2. Wypraszaniu miłosierdzia bożego dla całego świata, zwłaszcza dla grzeszników, m.in. przez praktykę podanych przez  Jezusa nowych form kultu Miłosierdzia Bożego, którymi są: obraz Chrystusa z podpisem: Jezu, ufam Tobie, święto Miłosierdzia Bożego i modlitwa w godzinie Miłosierdzia (15.00). Do tych form kultu, a także do szerzenia czci Miłosierdzia przywiązał Jezus wielkie obietnice pod warunkiem zawierzenia Bogu i praktykowaniu czynnej miłości bliźniego.

Trzecie zadanie w misji s. Marii Faustyny polega na zainspirowaniu apostolskiego ruchu Miłosierdzia Bożego, który podejmuje zadanie głoszenia i wypraszania miłosierdzia bożego dla świata oraz dąży do chrześcijańskiej doskonałości drogą wskazaną przez św. s. Marię Faustynę.
Posłannictwo s. Marii Faustyny zostało zapisane w jej dzienniczku, który prowadziła na życzenie  Jezusa oraz spowiedników. Zanotowała w nim wiernie wszystkie życzenia Jezusa, a także opisała zetknięcie swej duszy z nim. To dzieło w sposób niezwykły przybliża tajemnicę miłosierdzia bożego. Zachwyca ono nie tylko ludzi prostych, ale także naukowców, którzy odkrywają w nim dodatkowe źródło dla badań teologicznych. Dzienniczek został przetłumaczony na wiele języków.

Siostra Maria Faustyna wyniszczona chorobą i różnymi cierpieniami, w pełni dojrzała duchowo i mistycznie zjednoczona z Bogiem zmarła w Krakowie 5 października 1938 roku, mając zaledwie 33 lata. Sława świętości jej życia rosła wraz z rozszerzeniem się nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego w miarę łask wypraszanych przez jej wstawiennictwo. W latach 1965-67 w Krakowie przeprowadzono proces informacyjny dotyczący jej życia i cnót, a w 1968 roku rozpoczęto w Rzymie proces beatyfikacyjny, który ukończono w grudniu 1992 roku. W dniu 18 kwietnia 1993 roku, na placu świętego Piotra w Rzymie, Ojciec Święty Jan Paweł II dokonał aktu jej beatyfikacji, a 30 kwietnia 2000 roku - kanonizacji. Relikwie świętej spoczywają w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.
Komentarze:
AparatKonrad
Piątek, 2018-06-08 12:17
Średniowiecze.
Aparatmilosnik Lwowka
Piątek, 2018-06-08 14:37
Konrad, masz rację.
Widzę, że metoda oszustwa "na zbawienie" dalej w użyciu przez układ polityczno-kościelny. Jak w średniowieczu!
Kadzidlano-świecidełkowa błazenada i nic więcej.
AparatLwówkanka
Piątek, 2018-06-08 19:17
A patron/ka Lwówka jest/będzie co ś takiego???
AparatZdumiony
Piątek, 2018-06-08 21:55
Ludziska, puknijcie się w głowę. Patrona to nadaje się parafii, kościołowi, a nie jednostce samorządu terytorialnego! Mam nadzieję, że radni się otrząsną i nie będę podejmować żadnej uchwały w tej sprawie. Zamiast szukać opieki u świętych poszukajcie sobie porządnego Burmistrza !
AparatSkiba
Sobota, 2018-06-09 00:05
Średniowiecze, zacofanie i ciemnogród! Jeszcze troche i zapłoną stosy!
AparatPierdek
Sobota, 2018-06-09 16:56
Nie wierzę......q....
AparatBrawo Mirsk
Sobota, 2018-06-09 19:07
Dawno nie widziałem tak głupiego pomysłu. Na co liczycie przez takie działanie? Na turystów? Puknijcie się w głowę! Jak Mirsk chce coś zrobić to nie sięgajcie po zakonnice. Po jaką cholerę wam potrzebna taka patronka? To wy zniszczyliście wy ludzie z Mirska piekny kościół protestancki ale to zawsze kościół i do tego napiękniejszy zabytek w mieście. Pokazaliście tym samym niemieckim turystom że macie ich w du.... Teraz liczycie na polskich miłościków Radia Maryja, Telewizji Trwam, moherowe berety? Żałosne.
AparatWizje Faustyny
Sobota, 2018-06-09 22:20
Gdyby taki wizje miał nastolatek to by nie powiedzieli jest chory psychicznie, albo pod wpływem zioła? ;)

W pewnym dniu ujrzałam dwie drogi: jedna szeroka, wysypana piaskiem i kwiatami, pełna radości i muzyki i różnych przyjemności. Ludzie idąc tą drogą tańcząc i bawiąc się? Dochodzili do końca, nie spostrzegają się, że już koniec. A na końcu tej drogi była straszna przepaść, czyli otchłań piekielna. Dusze te na oślep wpadały w tę przepaść, jak szły, tak i wpadały. A była ich wielka liczba, że nie można było ich zliczyć. I widziałam drugą drogę, a raczej ścieżkę, bo była wąska i zasłana cierniami i kamieniami, a ludzie, którzy nią szli ze łzami w oczach i różne boleści były ich udziałem. Jedni padali na te kamienie, ale zaraz powstawali i szli dalej. A w końcu drogi był wspaniały ogród przepełniony wszelkim rodzajem szczęścia i wchodziły tam te wszystkie dusze. Zaraz w pierwszym momencie zapominały o swych cierpieniach. (Dz 153)

W pewnej chwili 12.V.1935 rok. Wieczorem, zaledwie się położyłam do łóżka, zaraz zasnęłam, ale jak prędko zasnęłam, tak jeszcze prędzej zostałam zbudzona. Przyszło do mnie małe dziecię i zbudziło mnie. Dziecię to było wiekiem jakoby roczek miało i zdziwiłam się, ze tak ślicznie mówi, bo przecież dzieci w tym wieku nie mówią wcale, albo mówią bardzo niewyraźnie. Było niewymownie piękne, podobne do Dzieciątka Jezus i rzekło do mnie te słowa: -patrz w niebo a kiedy spojrzałam w niebo ujrzałam święcące gwiazdy i księżyc, wtem zapytało mnie to dziecię: - czy widzisz ten księżyc i te gwiazdy? Odpowiedziałam, że widzę, a ono mi odpowiedziało te słowa: - Te gwiazdy to są dusze wiernych chrześcijan, a księżyc, to są dusze zakonne.
(Dz 424)
AparatSpółdzielnia Informacyjna "Manipulant"
Sobota, 2018-06-09 22:58
Katotaliban w natarciu!
polska jest pośmiewiskiem w oczach całego świata z powodu właśnie takich kretynizmów.
Dodaj komentarz

Kalendarz wydarzeń

Prev
Sierpień 2018
Next
Po Wt Śr Cz Pi So Nd
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Mini_wynajme-kawalerke
Piątek, 2018-08-17
List_mini_pomoc-dla-dzieci-poszkodowanych-w-pozarze
Piątek, 2018-08-17
List_mini_karol-wilk-mirsk-odnowa
Piątek, 2018-08-17
List_mini_plama-oleju-w-chmielnie-2018
Piątek, 2018-08-17
List_mini_dzis-rusza-gorm-24-h-race-2018
Piątek, 2018-08-17
List_mini_zus-400
Piątek, 2018-08-17
List_mini_dozynki-wojewodzkie-konferencja-prasowa-gryfow-slaski
Piątek, 2018-08-17
List_mini_plawna-melina-pod-wiata-2018
Piątek, 2018-08-17
List_mini_mercedes-w113-pagoda-gryfow-slaski-2018
Czwartek, 2018-08-16
List_mini_swietlica-w-kotliskach
Czwartek, 2018-08-16
List_mini_banknoty
Czwartek, 2018-08-16
List_mini_w-pucharze-polski-b-klasowy-wks-gromi-stelle
Czwartek, 2018-08-16
List_mini_rekrutacja2018-pwsz-legnica
Czwartek, 2018-08-16
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
Aktualności | Wydarzenia | Ludzie | Samorząd | Na sygnale | Wywiady | Historia | Galeria | Ogłoszenia |  Reklama | Praca