Lwówek Śląski: Gdzie się bawić?

W ostatnich miesiącach obecnej kadencji w Lwówku Śląskim z każdej strony słyszymy o wielomilionowych inwestycjach. Patrząc jednak na lwówecką rzeczywistość trudno nie odnieść wrażenia, że w tym pędzie zapomniano o „małych potrzebach” i małych dzieciach. Ktoś może powiedzieć, że przecież w mieście są place zabaw i to aż dwa – większy pomiędzy blokami przy ulicy Mickiewicza i mały w parku – tyle tylko, że Lwówek Śląski to nie pipidówa, na co niejednokrotnie uwagę zwracali nam czytelnicy, rodzice małych dzieci, którzy nie mają gdzie wyjść ze swoimi pociechami. Są oni poirytowani tym, że w ostatnich latach dla dzieci w mieście zrobiono tak mało i nie chcą już słyszeć pustych obietnic.

Chciałabym Państwa zainteresować tematem placów zabaw w Lwówku  Śl. Zarówno ten w parku jak i  przy ul. Mickiewicza są brudne, wszędzie leżą śmieci. Plac zabaw przy parku jest bardzo mały, nieoświetlony, znajduje się tam mało urządzeń więc latem jest bardzo tłoczno, trzeba czekać w kolejce, czy to przy zjeżdżalni czy żeby się pohuśtać. Urządzenia są stłoczone, zwłaszcza huśtawki i "koło" są ustawione w taki sposób,  że gdy huśtają się na nich starsze dzieci to bardzo trzeba pilnować maluszków żeby nie zostały przypadkiem uderzone. Oba place są wysypane piachem, który obuwie doprowadza do opłakanego stanu. Na placach nie ma karuzeli. Na placu koło rynku nie ma żadnej osłony przed cieniem.

Wystarczy wyjechać za Lwówek i zobaczyć place zabaw np. wydzielona na plac część parku w Świeradowie Zdr., na widok którego można pozielenieć z zazdrości (plac ten jest połączony z siłownią, z której mogą korzystać rodzice, podczas gdy dzieci się bawią). Ale nawet mniejsze miejscowości jak Wojciechów, Nowe Jaroszowice oraz większość wiosek w powiecie bolesławieckim, lubańskim, jeleniogórskim
...” – to fragment jednego z ostatnich listów jaki w sprawie placów zabaw dotarł do redakcji Lwówecki.info.






Kilka dni wcześniej inna z czytelniczek zwraca się do nas z zapytaniem, dlaczego władze Gminy budują place zabaw, wiaty i siłownie zewnętrzne na wsiach, a nie pamiętają o mieście?

Wczoraj otrzymaliśmy zdjęcia od kolejnej z czytelniczek, która jest oburzona sprawą, iż na nieogrodzonym, niezabezpieczonym placu budowy (przebudowy ulicy Sikorskiego) bawią się dzieci. „Dzieci bawią się na niezabezpieczonych elementach betonowych” – pisze czytelniczka.



Autor: red.