Nagrobek rycerza w lwóweckim… ratuszu?!

Od ponad stu lat na jednej ze ścian sieni ratusza w Lwówku Śląskim, znajduje się płyta nagrobna dawnego właściciela Rząsin i zamku Podskale. Jeszcze dziwniejsze może wydawać się to, iż umieszczono ją w budynku, w którym niegdyś lwóweccy ławnicy prowadzili procesy i ogłaszali wyroki. Tymczasem według legend ów rycerz pojawiał się w okolicy tylko po to, by rabować okolicznych mieszkańców i przejeżdżających kupców!

Wjeżdżając do Rząsin, kilkaset metrów na prawo od drogi, znajdują się skromne ruiny zamku Podskale. W latach 60. XV stulecia warownia należała do starego rycerza, który majątek podzielił między dwóch synów: Krzysztofa i Bernarda. Pierwszy z nich z czasem opuścił rodzinne gniazdo, albowiem za zasługi wojenne i polityczne, otrzymał zamek Dewin z dala od ziemi lwóweckiej.

Z kolei jego brat, pozostawiony na Podskalu, postanowił „dorobić na boku” i wraz ze swą ekipą począł napadać na przejezdnych kupców oraz okoliczne miejscowości. Oburzeni mieszczanie z Lwówka, zaczęli pisać skargi do monarchy. Po pewnym czasie wreszcie przyniosły oczekiwany efekt. W czerwcu 1478 roku pojawił się rozkaz od namiestnika królewskiego, Jerzego von Steina. Na jego podstawie zostały utworzone specjalne oddziały, które zdobyły i zniszczyły zamek. 10 lipca w ramach rekompensaty za poniesione krzywdy, Podskale wraz z Rząsinami, król podarował w specjalnym dekrecie przedstawicielom Lwówka Śl. Według jednej z legend, po zdobyciu zamku, złapano rycerza-rabusia, a następnie skazano i powieszono. W rzeczywistości Bernard przeżył, lecz przez kilka lat ukrywał się m.in. w swym drugim majątku w Rakowicach Wielkich, bądź na zamku swego brata. 


Inaczej potoczyły się losy Krzysztofa, który po śmierci króla Macieja Korwina (1490) i objęciu tronu węgierskiego przez Władysława Jagiellończyka, wycofał się z polityki i samowolnie zajął Rząsiny. Ostatecznie, po wielomiesięcznych sporach i targach z przedstawicielami miasta, zawarto ugodę (1491).
Na jej podstawie rycerz odzyskał ojcowiznę, lecz nie odbudował zamku, lecz przystąpił do wniesienia dworu w Rząsinach (zachowany do dziś). Po ukończeniu budowy mieszkał w nim przez kilka ze swym synem i bratantami.

Krzysztof von Talkenberg
, pogodzony z miastem, zaczął wspierać darowiznami lwówecki kościół zakonny (ob. św. Franciszka z Asyżu). W zamian za wiele lat charytatywnej pomocy z wielką czcią i godnością pochowano go w tejże świątyni w roku 1525. Niestety w późniejszych czasach tumba grobowa została uszkodzona. Mimo to zdecydowano się zachować piękną, piaskowcową płytę z kamiennym wizerunkiem Krzysztofa. W drugiej połowie XIX w. ozdobny nagrobek został umieszczony w murze cmentarnym. Tkwił tam do początku kolejnego stulecia, kiedy miała miejsce przebudowa ratusza. To właśnie wtedy postanowiono przyozdobić sień, wmurowując na północną ścianę dwie płyty nagrobne; jedną naszego Krzysztofa, a o drugiej opowiem innym razem.




 

Postać zmarłego rycerza została uwieczniona przez nieznanego rzeźbiarza w pełnej zbroi płytowej. Bez problemu odnajdziemy tutaj: naramienniki, napierśnik, nakolanniki... Głowa Krzysztofa spoczywa w hełmie z uniesioną przyłbicą, na płaskiej poduszce z krótkimi, narożnymi frędzlami. Uważny obserwator dostrzeże twarz ściągniętą, o wyrazistych rysach. W prawej ręce zmarłego jest klejnot herbu Talkenberg, którego tarcza znajduje się poniżej, obok prawej nogi. Natomiast lewa, mocno zgięta, trzyma miecz zawieszony u boku. To nie wszystko, albowiem pod stopami widać skulonego psa z drobiazgowo oddaną fakturą sierści! Nic dziwnego, że przedwojenni historycy sztuki uznali te późnogotyckie dzieło za jeden z najpiękniejszych nagrobków rycerskich na Śląsku! Tylko, kto dzisiaj ma o tym większe pojęcie, skoro płyta traktowana jest przez turystów, niczym zwykła płaskorzeźba…




Nap. Szymon Wrzesiński, lokalny historyk, geograf, autor przewodników i książek regionalnych (m.in. ZAMEK CZOCHA W POLSCE LUDOWEJ; NAPOLEON NAD BOBREM I KWISĄ). Autor obecnie kończy gromadzić materiał do książki o Lwówku Śl. w okresie Polski Ludowej. W związku z tym prosi Państwa o udostępnienie starych zdjęć (np. w formie skanów). Kontakt e-mail: sz_wrzesinski@wp.pl
Publikację wspiera portal: Lwowecki.info
Autor: