Slider_lwowek-slaski-biezna-stadion-2017-1 Slider_fabryka-w-uboczu-ok-1900-r. Slider_xiv-przejscie-dookola-kotliny-jeleniogorskiej Slider_logo-metalowiec Slider_lubomierz-rewitalizacja-konsultacje-2017

Ruina na gnieździe gryfa

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2017-08-09 08:57:30
U podnóża Gór Izerskich, na bazaltowym stożku stoi pomiędzy Gryfowem a Mirskiem ruina zamku, który był świadkiem wielu historycznych wydarzeń i gościł w przeszłości w swoich murach znamienite osobistości. Aby o tej przeszłości opowiedzieć, powstać musiałaby opasła księga, wiele mniej opasłych już w przeszłości powstało. Zamczysko to od czasów powojennych Gryfem się zowie, Gryfim Kamieniem lub Skałą dawniej nazywane było (< niem. Greiffenstein, mhd./śwn. stein to kamień lub skała). Dlaczego tak właśnie? Pozostają jedynie domysły trudne do naukowej weryfikacji – jedni wskazują na ród Greifów Śląsk, ale i inne dzielnice Polski, zamieszkujący, którego jeden z przedstawicieli miał zamek ten wybudować. Nie ma na to jednoznacznego potwierdzenia w dokumentach. Inni mówią o słowie „greifen” i jego polu semantycznym, w którym powtarza się znaczenie „chwytać, łapać, napadać” (mhd./śwn. grîfen). Słowo to miałoby się odnosić do funkcji zamku zlokalizowanego na historycznej, polsko-czeskiej granicy z czasów Piastów. Zaznaczano przy tym, że w pobliżu znajdowały się również wały ziemne, za którymi kryli się Czesi. Jeszcze inna hipoteza mówi o istnieniu w tym miejscu w najodleglejszych czasach kopalni, którą gryfią zwano. Najczęściej jednak niemieccy autorzy (np. Naso 1667) przywołują i powtarzają bajkową opowieść o odnalezieniu gryfiego gniazda w miejscu budowy zamku. Bolesław Wysoki, który wg. Naso miał tę budowę zlecić, dowiedziawszy się o tym znalezisku miał nakazać nadać zamkowi nazwę Gryfia Skała. I jakże naukowe hipotezy mają konkurować z bajkowym wyjaśnieniem odniesienia nazwy tego miejsca do starożytnego zwierza? Mity związane z gryfem przybyły do Europy ze Wschodu wraz z podbojami arabskimi na Półwyspie Iberyjskim, a następnie wzmocnione zostały przez wyprawy krzyżowe. Zwierz ów miał mieć tułów, łapy, szpony oraz ogon lwa, głowę zaś i skrzydła orła. Postać gryfa związana z Gryfią Skałą wpisała się na stałe w ten region. Od nazwy zamku wzięła swoją nazwę powstała w pobliżu osada na górze wznoszącej się nad rzeką Kwisą – Gryfogóra, Gryphiberg, Greiffenberg, Gryfów Śląski. Także nazwa nieistniejącej już miejscowości górniczej Greifenthal (dosł. Dolina Gryfa lub Gryfia Dolina) w pobliżu Gierczyna, w której wydobywano w przeszłości rudy żelaza i cynku. Gryf trafił również do herbu rodu von Schaffgotsch, który w roku 1400 stał się właścicielem zamku.


Na zamku górnym znajdował się loch, który był postrachem całej okolicy. Miał on formę głębokiej studni wykutej w bazaltowej skale, do której spuszczano skazańca. Loch ten nazywano „Dalke” – stare słowo pochodzące z północnych Niemiec oznaczające dół, zagłębienie, grób i kopalnię. W nim to spędził cztery tygodnie pojmany podstępem przez gryfowian w 1399 r. burgrabia Wolf von Romke, który uczynił z zamku gniazdo zbójeckie. Zamek rozbudowywał się na przestrzeni wieków począwszy od najwyższego punktu wzniesienia, stąd też nazwy jego poszczególnych poziomów – zamek górny, zamek średni i zamek dolny. Rozrósł się w XVIII w. do twierdzy zamkowej, która górowała nad okolicą i stanowiła ważny strategicznie punkt. Był wielokrotnie oblegany, m.in. przez Szwedów, pod jego murami odbywały się w przeszłości turnieje rycerskie. Podczas jednego z nich młody baron Hans Ulrich von Schaffgotsch poznał swoją późniejszą żonę, piastowską księżniczkę Agnieszkę Barbarę, która spoczywa w gryfowskim kościele. Zamek miała odwiedzić księżna Jadwiga, matka Henryka Pobożnego, który zginął pod Legnicą w walce przeciwko Tatarom w 1241 r. W otoczeniu zamku znajduje się drzewo, pod którym zakopano głowę jednego ze ściętych tu zbójów. Takie ciekawostki o jego historii można opowiadać bez końca. Tekst ten chciałbym jednak poświęci szczególnemu momentowi w jego historii – momentowi, w którym zamek przestał być twierdzą, a stał się ruiną.


Mający swoją najstarszą śląską siedzibę w Starej Kamienicy ród Schaffgotschów, długo zamieszkiwał zamek Gryf, jednak zmieniły się czasy i standardy wygody. W wybudowanej w Cieplicach nowej rezydencji znajdowało się wszystko to, czego można było oczekiwać od siedziby rodowej w XVIII w. Na zamku Gryf pozostali urzędnicy z nadania Schaffgotschów, funkcjonował tam, bowiem urząd poborczy (dzisiejszy urząd skarbowy) oraz sądowy. W owym czasie stan techniczny zamku pozostawiał wiele do życzenia. To oraz skargi urzędników zamkowych na warunki, w jakich przyszło im pracować, przyczyniło się do powzięcia decyzji przez pana zamku, hrabiego Johanna Nepomucena Gottharda von Schaffgotscha, że u stóp zamku wybudowany zostanie nowy budynek dla istniejących tu urzędów, a materiał na jego budowę pochodzić będzie z rozbiórki zamku. Decyzja ta była wyrokiem śmierci dla zamku Gryf. Jak pisze Bergemann (1832), gdyby jedną trzecią kosztów na nowy budynek wydano na nowe pokrycie dachów zamku oraz na naprawy, zamek górowałby majestatycznie nad okolicą jeszcze przez kilka stuleci.

16-go grudnia 1798 r. rozpoczęła się rozbiórka zamku górnego. Pozyskany materiał transportowano na dół, aby spożytkować go przy budowie nowego budynku.
26-go kwietnia 1799 r. rozebrano cud sztuki budowlanej – ruchomy komin. Jak piszą niemieccy autorzy, przez stulecia przyglądali mu się odwiedzający zamek goście rodziny von Schaffgotsch, także mistrzowie budownictwa – nikt nie potrafił poznać triku, który wykorzystano przy budowie komina. W 1832 r. żyli jeszcze naoczni świadkowie, którzy komin ten przed 1799 r. bez problemów przesuwali. Liczono, że uda się poznać jego tajemnicę podczas rozbiórki. Jednak, jak się okazało, konstrukcja nie była oparta – zgodnie z przypuszczeniami – na systemie łańcuchów, komin zbudowany był z samych cegieł. Legenda głosi, że zbudował go młody uczeń murarski.

16-go maja 1799 r. kowal z Proszówki Ehrenfried Weiss oraz urzędnik Friedrich Speer zdjęli z górnego zamku mechanizm zegara.


5-go czerwca 1799 podjęto próbę zdemontowania szali zegara oraz dzwonu. Nadzór nad pracami sprawował skarbnik Ringelhan. Wykonawcą był cieśla Heinrich Vogt z Proszówki. Spuszczał on te elementy urzędnikowi Speerowi oraz strażnikowi zamkowemu Wagenknechtowi z Brzezińca po zewnętrznej stronie muru. Ten ostatni uległ w czasie prac wypadkowi – spadł z wysokości trzech kondygnacji, ok. 30 łokci, i bardzo się przy tym poturbował. Na szczęście przeżył.

15-go czerwca 1799 r. odbyła się ostatnia uroczysta msza w kaplicy na górnym zamku. Kaplica była skromnie urządzona – niewielki ołtarz z Chrystusem na krzyżu, na ścianie znajdował się stary fresk gryfa, kilka obrazów. Nazywano ją błękitną kaplicą od koloru ścian. W niej to w przeszłości chrzczono większość urodzonych na zamku członków rodu von Schaffgotsch. Mszę odprawił urodzony na zamku Gryf syn zmarłego w 1792 r. urzędnika zamkowego Kiesewaltera, ojciec Marjanus, kaznodzieja z klasztoru minorytów we Wrocławiu.

22-go lipca 1799 r. zabrano z kaplicy zamkowej ołtarz i obrazy, a tym samym umożliwiono jej rozbiórkę.

7-go sierpnia rozpoczęto burzenie wieży zamkowej, z której rozciągał się wspaniały widok na okolicę, z której w przeszłości przesyłano sygnały dymne o niebezpieczeństwie do strażników na wieżach w Gryfowie i Mirsku, a hejnalista zamkowy odtrąbiał sygnały oznajmiające wydarzenia smutne i radosne.


W miesiącu październiku 1799 r. na łamach miesięcznika „Schlesische Provinzialblätter” wydawanego we Wrocławiu ukazał się tekst anonimowego autora zatytułowany „Mowa pogrzebowa nad grobem zamku Gryf wygłoszona w czerwcu 1799 r.” Autor zwraca się do zamku jak do osoby, jak do kobiety, która odeszła (die Burg – „zamek” w języku niemieckim jest rodzaju żeńskiego), wspominając jej cnoty i piękną historię oraz opłakując jej odejście i stratę dla okolicy jej majestatyczności. Czy ten tekst spowodował, że rozbiórkę zamku nie doprowadzono do końca? Trudno dzisiaj jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie – ruiny jednak pozostały.

W roku 1832, w którym Bergemann wydał obszerną historię zamku, na świat patrzono przez pryzmat romantyzmu, zajmowano się starożytnością, rozumianą niekoniecznie wyłącznie jako historia Greków i Rzymian, a po prostu jako przeszłość, odbudowywano stare zamki, np. zamek Grodziec, zakładano romantyczne ogrody, przystosowywano historyczne budowle do zwiedzania i dbano o to, aby powstawały romantyczne krajobrazy. W tym duchu Bergemann kieruje delikatne sugestie do właściciela ruin, hrabiego von Schaffgotscha, aby nie tylko zachować ruiny, ale aby je upiększyć. Sugeruje wywiezienie gruzu, wzmocnienie murów, zrobienie galerii widokowych i poręczy, a tam, gdzie potrzeba, zadaszeń. Podsuwa także pomysł, aby na podwórzach zamkowych założyć ogrody a odsłonięte fragmenty stożka bazaltowego obsadzić brzozami i innymi gatunkami drzew. Bergemann przypuszcza także, że zadane mu będzie pytanie, skąd wziąć środki na takie działania, i odpowiada na nie, że można je bardzo ograniczyć poprzez roztropne i oszczędne wykonanie tych prac. Wykorzystanie ruin miałoby przynosić także dochody. Widział on już wówczas ogromny potencjał turystyczny pobliskiego Świeradowa i kuracjuszy przybywających tam do wód. Odpowiednie przygotowanie ruiny dla zwiedzających miałoby przyciągać ogromną ilość turystów wypoczywających w Górach Izerskich, a oddanie w dzierżawę przez hrabiego Schaffgotscha urbarza piwnego odpowiedniej osobie, mogłoby być atutem przyciągającym do ruin także smakoszy piwa. Rzeczywiście u stóp ruin zamku powstał niewielki browar, w którym serwowano warzone na miejscu, wyborne piwo. Można było również smacznie zjeść i wynająć pokoje. W lokalu browarnym odbywały się w przeszłości uroczystości i święta, a niemalże każdy odwiedzający ruinę turysta po zejściu z niemałego wzniesienia pragnął zamoczyć usta w kuflu zimnego, miejscowego piwa. Lokal z browarem nosił nazwę „Gospoda pod hrabiowskim browarem – Zamek Greiffenstein”, a jego ostatnim właścicielem był H. Gloge. Zniknął strawiony ogniem wkrótce po wojnie. Bawili się w nim jeszcze rosyjscy żołnierze, ale to nie rosyjska ręka podłożyła ogień.

Bergemann sugeruje dalej możliwość organizowania w ruinach dni pielgrzymkowych, zapewne związanych ze św. Jadwigą, święta towarzystw i zrzeszeń oraz święta upamiętniające wydarzenia z bogatej historii zamku. Któż z nas nie chciałby zobaczyć rekonstrukcji turnieju rycerskiego i pierwszych zalotów Hansa Ulricha do piastowskiej księżniczki, posłuchać poezji dworskiej (niem. Minnesang), szczęku mieczy i kruszenia kopii, głosu młota kowalskiego kującego miecze i wycia skazańców pokutujących w lochu? Bergemann miał wizję – dobrą wizję, a dobre wizje (dzisiaj powiedzielibyśmy nowocześnie „wizualizacje”) należy realizować.

tekst i foto:
dr Jarosław Bogacki pracownik naukowo-dydaktyczny Instytutu Filologii Germańskiej Uniwersytetu Opolskiego

 
Zobacz galerie:
Komentarze:
Aparatgryfow
Środa, 2017-08-09 09:30
Fantastyczna historia, ale o co chodzi z tym magicznym kominem? Pierwsze słyszę. To jakieś perpetummobile było na gryfie? Może waro coś więcej o tym powiedzieć
Aparatdo Zabytku Monitoring Zabytków
Środa, 2017-08-09 10:09
I pomyśleć, że takie "cacko" sprzedano za... 40 tys zł
Aparata. kożuch
Środa, 2017-08-09 11:57
Bardzo dziękuję za ten artykuł. Szkoda, że ruiny wciąż niszczeją - zabytek jest naprawdę wspaniały, przesiąknięty duchem historii... chciałoby się tam zostać na cały dzień i zatopić w myślach, sam na sam z pamiętającymi średniowiecze ścianami.
Aparatgryf
Środa, 2017-08-09 12:03
To nie cacko tylko rumowisko kamieni
AparatMonitoring Zabytków
Środa, 2017-08-09 17:28
Piramidy do również "tylko" rumowisko kamieni.
Aparatlokals
Środa, 2017-08-09 19:20
pamiętam jak parę lat temu pod zamkiem spotkałem turystów z Poznania i po obejściu zamku powiedzieli, że nie mają tu po co wracać bo tutejsza "wspólnota religijna" robi sobie co chce i niszczy urok nawet ruin zamkowych...wychodek z drewna i jakieś pseudo zabezpieczenia w zamku górnym to jakaś kpina!!! byłby jakiś magnes na turystów w Gryfowie a tak to tylko odstrasza
Dodaj komentarz

Kalendarz wydarzeń

Prev
Wrzesień 2017
Next
Po Wt Śr Cz Pi So Nd
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Mini_uwaga-trojkat-ostrzegawczy
Piątek, 2017-09-22
List_mini_lubomierz-rewitalizacja-konsultacje-2017
Piątek, 2017-09-22
List_mini_smierc-na-dzialkach
Piątek, 2017-09-22
List_mini_szs-lwowek-slaski
Piątek, 2017-09-22
List_mini_0401-pwsz-slider
Piątek, 2017-09-22
List_mini_nielegalny-tyton-i-papierosy-w-legalnym-sklepie
Czwartek, 2017-09-21
List_mini_dom-solny-luban-2017-11
Czwartek, 2017-09-21
List_mini_logo-metalowiec
Czwartek, 2017-09-21
List_mini_klub-strzelecki-granica
Czwartek, 2017-09-21
List_mini_lwowek-z-lotu-ptaka-2017
Czwartek, 2017-09-21
List_mini_zsoiz-lwowek-slaski-policealne
Czwartek, 2017-09-21
List_mini_dozynki-w-gajowce
Czwartek, 2017-09-21
List_mini_poszukiwane-audi-2017
Środa, 2017-09-20
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
Aktualności | Wydarzenia | Ludzie | Samorząd | Na sygnale | Wywiady | Historia | Galeria | Ogłoszenia |  Reklama | Praca